
Hardi Alpha Evo 4100 – duński szczudłowiec
siew_1
Fot_PZPK
Oprysk łanu kukurydzy w późnych fazach rozwojowych przeciwko omacnicy prosowiance jest obecnie na topie. Podczas cyklu kilku spotkań w 2014 r. mogliśmy zobaczyć jak przy pracy w wysokich roślinach sprawuje się maksymalnie podwyższana maszyna duńskiej marki Hardi.
Podstawowym parametrem decydującym o przydatności opryskiwacza w takich warunkach jest jego prześwit w najniższym punkcie. To, ile powinien on wynosić jest kwestią dyskusyjną. Na pewno jednak maszyny zawieszane i półzawieszane nie wchodzą w rachubę, ponieważ czynnikiem limitującym jest w tym przypadku prześwit współpracującego z nimi ciągnika. Pozostają zatem opryskiwacze samojezdne.
Prześwit do 1,65 m
Hardi na polskim rynku oferuje taką maszynę z oznaczeniem Alpha Evo. Opryskiwacz ten w podstawowej wersji i przy standardowym rozmiarze wszystkich kół 380/90R46 ma prześwit wynoszący 1,2 m. Zdaniem wielu praktyków taka wielkości w zupełności wystarcza, aby nie uszkodzić podczas przejazdu roboczego wysokich roślin rzepaku i kukurydzy.
Jeśli ktoś jednak życzy sobie większy prześwit, to może wybrać maszynę mającą ten parametr na poziomie 1,65 m. Pamiętajmy, żeby taką decyzję podjąć na etapie składania zamówienia, ponieważ producent nie oferuje rozbudowy gotowego opryskiwacza, np. poprzez podkładki dystansowe.
Maszyna standardowa różni się od podwyższanej konstrukcją wsporników kół. Ponadto niezależnie od wybranego prześwitu każda Alpha Evo wyposażona jest w rozsuwane osie. Rozstaw kół może być zmieniany mechanicznie lub na życzenie hydraulicznie w czasie jazdy w systemie VariTrack. Zakres regulacji wynosi 1,82-3,54 m.
Rodzina Alpha Evo składa się obecnie z dwóch podstawowych modeli – mniejszego ze zbiornikiem cieczy roboczej o pojemności 3500 l oraz większego mogącego pomieścić 600 l środka chemicznego więcej. Opryskiwacz biorący udział w serii pokazów dysponował większą kubaturą zbiornika głównego. Niezależnie od modelu pojemność zasobnika czystej wody do płukania wynosi 410, a do mycia rąk 15 l.
Napęd jezdny na bogato
W opryskiwaczach Alpha Evo silnik umieszczony jest wzdłużnie na samym przodzie maszyny. Po maską Hardiego siedzi sześciocylindrowy motor Deutza o mocy znamionowej 190 lub 217 KM. Wielkość silnika to kwestia wyboru klienta. Jednostka napędowa Deutza spełnia europejskie wymagania normy czystości spalin Euro IIIB dzięki zewnętrznemu układowi recyrkulacji spalin eEGR, katalizatorowi utleniającemu DOC i filtrowi cząstek stałych DPF.
Moment obrotowy na koła przekazywany jest hydrostatycznie poprzez centralną pompę wielkotłoczkową oraz cztery przykołowe silniki. W zależności od potrzeb czy upodobań klienta, koncepcja EasyDrive pozwala wybrać różne tryby współpracy silnika z układem przeniesienia napędu.
W transporcie pokrętłem na bocznym panelu możemy ustawić trzy sposoby jazdy: Comfort, Normal i Power. Te trzy tryby różnią się jedynie agresywnością pracy pompy hydrostatycznej. W każdym z nich zależnie od obciążenia komputer sterujący rozdziela udział obrotów silnika i wydajności przekładni w sposób automotywny. Prędkością jazdy możemy sterować zarówno poprzez pedał, jak i za pomocą dżojstika.
Psi chód w standardzie
Na polu obroty silnika są stałe na poziomie około 1800 na minutę. Technologia EasyDrive w trybie roboczym pozwala określić prędkość jazdy, jaka ma być uzyskiwana przy całkowitym przesunięciu dżojstika do przodu. Wówczas operator za każdym razem w komfortowy sposób po zakończeniu uwrocia osiągnie założoną szybkość wykonywania zabiegu.
Obie osie Hardiego są skrętne. Tradycyjnie do transportu swoje położenie pod wpływem ruchu kierownicy zmieniają jedynie koła przednie, zaś podczas manewrowania na uwrociach wszystkie. Ponadto podczas zabiegów przedwschodowych maszyna w celu ograniczenia ugniatania gleby może poruszać się psim chodem.
Opatentowany rękaw powietrzny
Sercem opryskiwaczy serii Alpha Evo są własnej produkcji sześciosekcyjne przeponowe pompy cieczowe o maksymalnej wydajności 276 lub 322 l/min. Za ich smarowanie, w odróżnieniu od powszechnie stosowanego oleju wśród innych producentów, odpowiada smar stały. Kalamitki pompy trzeba napełniać co 50 motogodzin.
Ciecz robocza dostarczana jest na belkę polową o szerokości od 18 do 40 m dostępną w trzech różnych wariantach. Najprostszym rozwiązaniem jest stalowa lanca o nazwie Force. Ponadto w ofercie jest jej odmiana wzbogacona w rękaw powietrzny – Twin Force oraz belka o konstrukcji nośnej wykonanej z aluminium.
W pokazach można było zobaczyć maszynę wyposażoną w lancę Twin Force o szerokości roboczej 24 m. Doskonalony od wielu lat i opatentowany w wielu detalach system pomocniczego strumienia powietrza jest oczkiem w głowie duńskiego producenta.
Artykuł ukazał się w RPT 11/2014. ZAPRENUMERUJ
