Copy LinkXFacebookShare

Fendt 300 Vario S4. Do 138 KM z silnika AGCO Power

Jeśli postawimy obok siebie już wychodzącą z produkcji trzecią generację ciągników serii 300 Vario i najnowszą, to na pierwszy rzut oka mamy wrażenie, iż stara 300-tka stoi obok nowej 500-tki.

 

Wrażenie to nie jest bezpodstawne. Nowa seria 300 Vario otrzymała bowiem kabinę Visio Plus z większych modeli 500 Vario. Jednak największe zmiany – dosłownie i w przenośni – kryją się pod maską i w kabinie.

 

 

Silnik AGCO Power

Fendt coraz szerzej korzysta z koncernowych silników AGCO Power. W serii 300 Vario, która właśnie wychodzi z produkcji, montowane były jednostki napędowe Deutz TCD 2012 o pojemności 4,1 l. Pod maskę nowej generacji 300 Vario trafiły jednostki napędowe AGCO Power 44 AWF HD o pojemności 4,4 l. Dlatego też nowa trzysetka urosła w moc. Najmniejszy model 310 Vario S4 ma moc maksymalną 110 KM, o 5 KM więcej wg normy ECE R24 od poprzednika. Natomiast najmocniejszy Fendt 313 Vario wzmocnił się o 3 KM – do 138 KM. Warte odnotowania jest to, iż nie ma już obecnie modeli serii 300 Vario o mocy niższej niż 100 KM.

Wraz ze zmianą jednostki napędowej zmieniła się również obsługa silnika. Chłodnice cieczy obniżającej temperaturę silnika i oleju oraz paliwa są umieszczone sztywno, ale w takim odstępie, iż bez problemu można włożyć między nie rękę z końcówką węża ze sprężonym powietrzem.

Aby spełnić wymagania normy czystości spalin Euro IV (Tier IV Final), Fendt zdecydował się na połączenie w tym silniku recyrkulacji części spalin oraz układu SCR wymagającego wtrysku AdBlue do układu wydechowego. Układ recyrkulacji jest automatyczny i nie ma w nim filtra cząstek stałych. Za końcowe oczyszczanie spalin odpowiada katalizator utleniający tzw. DOC oraz katalizator, do którego wtryskiwany jest AdBlue, aby tlenki azotu zamienić w lotny azot i parę wodną.

Po zmianie silników na AGCO Power ich charakterystyki w nowej serii Fendtów 300 Vario są ustawione tak, aby np. w modelu 312 Vario najwyższy moment obrotowy 559 Nm uzyskiwany był na poziomie 1550 obr./min. Natomiast maksymalna moc znajduje się na ok. 1700 obr./min. Obie wartości mają dość łagodne spadki krzywych. Dlatego mocą rzędu 90% ciągnik dysponuje praktycznie od 1500 do 1900 obr./min. Natomiast moment obrotowy na poziomie ponad 500 Nm dostępny jest w szerokim zakresie od 1200 do ponad 1700 obr./min.

Oprócz mocy i momentu obrotowego w całej serii urosła także pojemność zbiornika paliwa i AdBlue. W wychodzącej właśnie z produkcji wersji było to odpowiednio 190 i 20 l. W nowych 300-tkach Vario jest to odpowiednio 210 l ON i 23 l AdBlue.

 

Vario lepiej sterowane

Nowe ciągniki Fendt 300 Vario S4 oferowane są w dwóch wersjach wyposażenia: Power i Profi. Wersja Power jest najbliższa poprzedniej generacji 300 Vario. Fendt w serii 300 Vario S4 stosuje już tylko dżojstiki, ale w wersji Power 312 Vario ma ten element uproszczony w porównaniu do wersji Profi. Choć jazdę obsługujemy identycznie jak w rozbudowanym dżojstiku – intuicyjnie ruchami dżojstika, to na nim jest mniej przycisków. Jednak w porównaniu do poprzedniej generacji 300 Vario możemy już bez odrywania ręki od dżojstika ustawić i włączyć tempomat oraz uruchamiać przyciskami GO i END automatycznie przeprowadzaną sekwencję czynności narzędzia oraz funkcji ciągnika, np. rozłączenie WOM-u, podniesienie narzędzia, a po zawróceniu ponowne opuszczenie i załączenie WOM-u.

Do pełniejszej regulacji pracy tylnego TUZ-u obok dżojstika pojawiły się trzy potencjometry bezstopniowej regulacji: wysokości podnoszenia, szybkości ruchu oraz sposobu działania.

W Profi mamy oryginalny dżojstik, który spotkamy w większych modelach ciągników z Marktoberdorf. Współdziała on z wyświetlaczem Varioterminal o przekątnej siedmiu cali.

Natomiast niezależnie od wersji dostępne są pokrętła gazu ręcznego i zakresu działania pedału gazu nożnego oraz prawej konsoli. Zawiera ona w sobie przyciski do uruchamiania praktycznie wszystkich pozostałych funkcji – od blokady tylnego mostu, załączania przedniego napędu, aż po włączanie niezależne reflektorów roboczych na masce, na wspornikach oraz na dachu.

W obu wersjach wyposażenia operator będzie miał do dyspozycji układ TMS, czyli Tractor Management System. Załączenie tego systemu sprawia, iż elektronika ciągnika przejmuje sterowanie silnikiem i przekładnią, a rolnik określa jedynie prędkość jazdy. Na równym terenie ciągnik utrzymuje niższe obroty silnika. Pod górkę lub gdy obciążenie wzrasta, system TMS zwiększa liczbę obrotów silnika albo zmienia ustawienia przekładni. Wszystko po to, aby utrzymać zadaną prędkość.

 

Jak z pięćsetki

Jedną z największych zmian, którą można zobaczyć na pierwszy rzut oka, jest nowa kabina. Jak wspomnieliśmy, jest ona identyczna jak w serii 500 Vario. Dlatego wsiadając do nowej 300-tki, mamy wrażenie dużej przestrzeni. Powierzchnia przeszklona wynosi 6,2 m2. Dzięki nowej i jednocześnie większej kabinie oraz trochę większemu silnikowi rozstaw osi urósł o 7 cm – do 2,42 m. Nowe trzysetki są także dłuższe od swoich poprzedników. Mają 4,33 m, w porównaniu do 4,15 m poprzedniej wersji.

Zauważalną zmianą jest to, iż kabina ma cztery, a nie sześć słupków. Oznacza to nie tylko większą powierzchnię przeszkloną, ale także szersze drzwi. Jednak największą zaletą nowej kabiny przy pracy z ładowaczem czołowym jest łukowata, wysoka górna krawędź. Nawet przy maksymalnym unosie ramię ładowacza z osprzętem jest widoczne bez ograniczeń. W tej kabinie okno dachowe do ładowacza jest po prostu niepotrzebne.

Większa kabina oraz część wyposażenia rodem z większych modeli nie przeszkodziła jednak temu, aby zachować prostotę obsługi dwóch par wyjść hydrauliki zewnętrznej za pomocą jednej dźwigni krzyżowej. Pozostałe pary mają swoje dźwignie. Takie dźwignie sterujące mechanicznymi zaworami są wyposażeniem wersji Power. W wersji Profi sterują już one zaworami elektrycznymi, a dodatkowo możemy sterować dwiema parami poprzez osobny dżojstik dla wyjść hydrauliki.

 

Hydraulika na 110

Power Fendt 312 Vario i pozostałe ciągniki w serii mają po dwie pompy hydrauliczne o wydatku 46 oraz 38 l. Wydajność tych pomp nie wzrosła w porównaniu do poprzedniej generacji serii 300 Vario. Jest wręcz o 1 l/min mniejsza i wynosi 84 l/min.

Wydatek obu pomp hydraulicznych można połączyć do np. pracy z ładowaczem czołowym. Natomiast wersja Profi standardowo wyposażana jest w pojedynczą pompę, ale Load-Sensing, czyli dopasowującą wydatek do zapotrzebowania narzędzia. W taką pompę można wyposażyć wersję Power za dopłatą. Pompy są w zbiorniku oleju, który jest częścią obudowy przestrzeni sprzęgła. Jest to przedział przed przekładnią.

Jak wspomnieliśmy, zależnie od wersji możemy sterować tylnymi parami wyjść poprzez zawory mechaniczne lub elektryczne. Maksymalnie producent z Marktoberdorf przewidział w serii Fendt 300 Vario oraz pozostałych ciągnikach w serii do czterech par wyjść hydrauliki z tyłu. Co najważniejsze, wszystkie zawory możemy regulować pod względem wydatku oleju. W pierwszej parze przepływ oleju możemy ustawić w przedziale od 15 do 65, w trzeciej od 15 do 70, a w drugiej i czwartej nawet do 80 l/min.

Nie zmienił się również maksymalny udźwig tylnego TUZ-u. Tak jak w poprzedniej generacji wynosi on 5,96 t. Nowa seria ciągników Fendt 300 Vario S4 ma za to większy udźwig przedniego TUZ-a o 110 kG. Wynosi on 3130 kG. Co równie ważne, przedni TUZ wyposażono w układ odciążania narzędzia – np. dla kosiarek czołowych, aby umożliwić jak najprecyzyjniejsze poruszanie się po podłożu w pozycji pływającej.

Działanie tylnego podnośnika kontrolujemy poprzez konsolę na podłokietniku. Niezależnie od wersji TUZ jest sterowany elektrohydraulicznie, czyli poprzez układ EHR. Umożliwia on ustawianie trzech typów pracy: pozycyjnej, siłowej oraz pływającej, a także płynnej regulacji działania pomiędzy trybem pozycyjnym a siłowym.

Nie zmieniły się opony nowej trzysetki. W modelu Fendt 312 Vario standardowym ogumieniem są opony 480/65 R24 z przodu i 540/65 R38 z tyłu. Największym dopuszczalnym przez producenta zestawem opon są odpowiednio 540/65 R24 i 600/65R38.

Nowa seria ciągników Fendt 300 Vario jest naprawdę nowa pod kątem technicznym, choć można znaleźć jeszcze kilka elementów wspólnych z poprzednią generacją.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!