Reklama

Cross L drive Unii Group
cross_l_drive
Aż miło popatrzeć, jak pracuje perfekcyjnie ustawiony agregat uprawowy. fot_RPT
Jak ustawisz tak uprawisz – ta powszechna prawda często jest lekceważona, zwłaszcza podczas przygotowywania do pracy prostych narzędzi uprawowych. Przekłada się to m.in. na wyższe zużycie paliwa w czasie pracy. Na przykładzie uniwersalnego agregatu naszego rodzimego producenta podpowiadamy więc, na co zwracać uwagę podczas jego ustawiania.
Wybraliśmy półzawieszanego Crossa L drive. Ma on trzy rzędy ciężkich zębów, z których każdy posiada solidne zabezpieczenie sprężynowe. W sumie wersja trzymetrowa ma 12 zębów. Ich standardowa wersja ma oznaczenie CX i może pracować na głębokości nawet 30 cm. Jeżeli do zęba CX dokręcimy boczne skrzydełka, to uzyskamy efekt pełnego podcięcia gleby na szerokość roboczą narzędzia. Wtedy agregat możemy użyć do zrywania ścierniska na głębokość 8-10 cm. Przy tej uprawie przykręca się jeszcze na dwie grządziele skrajnych zębów boczne nakładki, których zadaniem jest kierowanie strumienia gleby do środka agregatu. Opcjonalnie dostępne są jeszcze zęby typu CY służące do niszczenia podeszwy płużnej.
Za sekcją zębów znajdują się dwa rzędy talerzy uzębionych, agresywnie mieszających resztki pożniwne z glebą. Ostatnim elementem agregatu jest wał oponowy o średnicy 70 cm ze zgrzebłem sprężystym.
Pierwsze zęby
Półzawieszany Cross L drive w pozycji transportowej opiera się na oponowym wale tylnym oraz ramionach TUZ-u ciągnika. Budowa ta powoduje, że głębokość pracy zębów ustawiamy, zmieniając przekładki na siłowniku, który służy do podnoszenia i opuszczania tyłu urządzenia. Właśnie od tej czynności rozpoczynamy przygotowanie Crossa do pracy.
Kolejny krok to wypoziomowanie ramy. W tym celu należy tak ustawić wysokość ramion TUZ-u ciągnika, aby po ich opuszczeniu przód ramy zrównał się z tyłem. Oczywiście zależnie od wyposażenia ciągnika ustawienia tylnego TUZ-u odbywają się w różny sposób. W trakcie poziomowania ramy Crossa wykonujemy robocze przejazdy próbne. Zapewne robiąc to po raz pierwszy, wykonamy ich kilka. Później może wystarczy jeden. – W czasie pracy z Crossem powinniśmy ustawić EHR ciągnika w pozycji pływającej z czułością ok. 60%. Natomiast ruch boczny ramion TUZ-u traktora powinien być wyeliminowany całkowicie, najlepiej zablokować je na sztywno – wyjaśnia Grzegorz Wołodźko, specjalista maszyn uprawowych Unii Group.
Jeżeli po opisanych regulacjach zauważymy, że nadal przedni rząd zębów pracuje płyciej lub głębiej niż tylny, to musimy zmienić tzw. punkt ciągu. W tym celu wkręcamy lub wykręcamy śrubę rzymską znajdującą się nad zaczepem Crossa. Przekręcenie jej o choćby jeden obrót nie jest łatwe, ale sposobem na to jest podniesienie i opuszczenie agregatu na TUZ-ie.
Następne talerze
Po ustawieniu głębokości pracy zębów powinniśmy jeszcze wyregulować głębokość pracy sekcji talerzowej. Ustawienia te należy wykonać po dwóch stronach Crossa. Najpierw odbezpieczamy i wyciągamy po dwie przetyczki ze słupic wału. Następnie za pomocą odbezpieczonego pokrętła podnosimy lub opuszczamy sekcję talerzową. Najlepiej wykonywać te czynności jednocześnie po dwóch stronach agregatu. Gdy nie mamy nikogo do pomocy, to przy znaczącej korekcie pracy talerzy pozostaje kilkukrotne przechodzenie ze strony lewej na prawą i odwrotnie. Na koniec wkładamy przetyczki w nowe otwory, zabezpieczamy je i dokręcamy śruby oraz ich kontry.
Jak oszczędzić paliwo?
Grzegorz Wołodźko podkreśla, że wielu rolników lekceważy ustawienia sekcji talerzowej. Jeżeli pracuje ona na głębokości poniżej 6-8 cm, to właściwie tylko niepotrzebnie zwiększamy opory robocze i w efekcie spalanie paliwa. Zadaniem dwóch rzędów talerzy uzębionych jest bowiem wymieszanie resztek pożniwnych z glebą i wyrównanie pasów gleby wyrzuconych spod zębów.
Paliwo możemy również zaoszczędzić, używając Crossa do uprawy na 25-30 cm, której celem jest zastąpienie pługa. Nie warto jednak pracować tak głęboko z podcinaczami bocznymi zębów, bo zwiększa to zużycie paliwa. Boczne podcinacze służą do zrywania ścierniska i uprawy do 15 cm głębokości. Planując pracować głębiej, powinniśmy je zdemontować.
Artykuł ukazał się w RPT 10/2013. ZAPRENUMERUJ
