Copy LinkXFacebookShare

Co trafia do Ursusa? Wizyta w fabryce w Lublinie

Żyjemy w czasach, w których ciągniki Ursus znowu są liczącą się marką na naszym rynku nowych traktorów. Wielu rolników je kupiło, ale jeszcze większa grupa zastanawia się, z jakich podzespołów i części są budowane? Czy to produkt europejski, czy bardziej indyjsko-chiński. Odwiedziliśmy lubelską fabrykę Ursusa i przeszliśmy całą linię montażową, aby to sprawdzić.
 
 
Trafiliśmy na montaż ciągników C-392, czyli z silnikami o mocy 92 KM. To jeden z kilkunastu modeli oferowanych obecnie na naszym kraju. Najsłabszym jest Ursus C-350, a najsilniejszym Ursus C-3110. Ich moce można łatwo odczytać z oznaczeń – to odpowiednio 50 i 110 KM. W połowie tego roku ma trafić do produkcji zapowiadany model z silnikiem o mocy 150 KM. Będzie miał silnik 6-cylindrowy Deutz i skrzynię biegów marki ZF z półbiegami i rewersem elektrohydraulicznym.
 
– Przed rozpoczęciem produkcji każdy model ciągnika otrzymuje kartę budowy wyrobu, w której znajduje się jego specyfikacja. Na poszczególnych stanowiskach montażowych podpisują się w niej osoby, które zamontowały dany podzespół. W ten sposób biorą odpowiedzialność za jakość montażu – mówi Michał Wiśniewski Dyrektor Pionu Jakości Ursusa.
 
 
Silnik i mosty
 
Pierwszymi łączonymi ze sobą podzespołami ciągnika są: tylny most ze skrzynią biegów, silnik i przedni most. Przykładowo do Ursusów C-380 i C-382 trafiają tylne mosty Carraro (transmisja 12/12), a do C-3110 również Carraro (24/24). Natomiast w Ursusach C-392 i C-3102 montowane są tylne mosty firmy Hema (12/12). Z punktu widzenia użytkownika, pomiędzy tymi markami w wersji transmisji 12/12 nie ma większych różnic, bo chociaż mechanicznie to różne rozwiązania to w efekcie oferują podobną charakterystykę pracy. Na przód Ursusów trafiają najczęściej przednie mosty Carraro. W Ursusach z silnikami Euro IIIA montowane są silniki marki Perkins.

– Od blisko półtora roku w Lublinie montujemy wszystkie, podkreślam wszystkie, ciągniki Ursus jakie trafiają do sprzedaży na rynku polskim. Wcześniej nasza fabryka nie rozwinęła jeszcze pełni mocy produkcyjnych i w ofercie mieliśmy również ciągniki importowane z Turcji, które doposażaliśmy według potrzeb homologacji. Fabryka cały czas się rozwija i przygotowujemy się do produkcji własnej transmisji Vigus. Ponadto prawdopodobnie jeszcze w tym roku rozpoczniemy produkcję własnych silników na rynki, gdzie nie obowiązują normy emisji spalin – wyjaśnia Tomasz Jasłowski Dyrektor Produkcji w fabryce Ursus w Lublinie.

 

 

Po złożeniu szkieletu ciągnika montowany jest m.in. osprzęt silnika, wał napędowy, układ paliwowy, elementy sterowania biegami, układ hamulcowy i układ chłodzenia. Ponadto na kolejnych stanowiskach montażowych do ciągników trafia osprzęt hydrauliki zewnętrznej, pneumatyka oraz wiązki przewodów elektrycznych i zestawy wskaźników. Wszystkie elementy metalowe montowane w ciągnikach Ursus obrabiane są w fabrykach w Dobrym Mieście lub Lublinie. To m.in. elementy konstrukcyjne kabin, które w lubelskiej fabryce produkowane są od 2013 r. To produkt własny chroniony patentem. Powstaje ze specjalnych profili stalowych dostarczanych z jednej z polskich hut. Kabiny do ciągników o mocy do 110 KM są 4-słupkowe, a do silniejszych o mocy od 150 KM wzwyż 6-słupkowe.
 
Kabina – od projektu do realizacji
 
Pierwszym etapem jest powstanie projektu kabiny, za co odpowiada dział konstrukcyjny. Tam w  programach komputerowych powstają modele wirtualne, które następnie po przejściu testów wprowadzane są do produkcji. Obecnie prowadzone są prace nad nowymi modelami kabin, które będą spełniać bardziej rygorystyczne normy bezpieczeństwa, które wymusza nowa homologacja na ciągniki rolnicze. Ma wejść w życie 1 stycznia 2018 r. Przykładowo w nowej kabinie można zastosować tylko materiały niepalne.
Po zespawaniu elementów kabiny, trafiają one do lakierni, gdzie są malowane na czarno. Następnie następuje ich dozbrajanie w osprzęt. Od roku kabiny mają przekonstruowany dach, co pozwoliło obniżyć wysokość ciągnika o blisko 20 cm. Stało się to z powodu zgłoszeń rolników, którzy mają w swoich gospodarstwach niskie wjazdy do budynków. Ważne jest to, że przekonstruowanie dachu nie spowodowało zmniejszenia przestrzeni we wnętrzu kabiny. Elementy układu klimatyzacji zostały po prostu przeniesione w inne miejsce. Przy okazji zmieniono również przednie światła kabinowe na lampy ledowe. Przyznajemy, kabiny Ursusów mają nowoczesny wygląd i dzięki dużej powierzchni oszklonej dobry widok z ich wnętrz. Każda kabina ma okno dachowe.
Dokładność produkcji ram kabin sprawdza się w Ursusie specjalistycznym urządzeniem z wychylnym ramieniem, którego dokładność pomiaru wynosi 0,06 mm. Natomiast jakość powłoki malarskiej oceniana jest w komorze solnej. Trafiają tam wybrane elementy. Jeżeli przetrwają bez śladów korozji kilkadziesiąt godzin, to test uznaje się za zaliczony.
 
– Naszym celem w tym roku jest uzyskanie pozycji na podium najchętniej kupowanych marek nowych ciągników i zwiększenie udziału w rynku. Zapewne pomoże nam w tym wprowadzenie do oferty nowych modeli o większych mocach i transmisji wzbogaconych o funkcje PowerShuttle i PowerShift. Produkując ciągniki stawiamy na polskich dostawców podzespołów. Chcemy w ten sposób zachować polskość produktu i wspierać polskie firmy. Tym samym Ursus wpisuje się w rządowy program narodowy i odgrywa ważną rolę w rozwoju polskiego przemysłu – mówi dr Monika Kośko Wiceprezes i Dyrektor Generalny Ursusa.
 
Artykuł ukazał się w RPT 3/2017 – ZAPRENUMERUJ
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!