Copy LinkXFacebookShare

Pięćdziesiąt ciągników Magnum serii 7100 zapoczątkowało legendę

Ciągniki Case IH Magnum produkowane w latach 1987-1999 są symbolem trwałości i niezawodności. Dlaczego? Powodem są ich przebiegi wynoszące nawet 30 tys. motogodzin bez remontu głównego silnika i skrzyni biegów. Jak trafiły do Polski?
 
Początek produkcji ciągników Case IH Magnum sięga roku 1987. Wtedy po raz pierwszy fabrykę w Racine w USA opuściły traktory serii 7100 z silnikami 6-cylindrowymi generującymi od 160 do 240 KM. Po 6 latach produkcji postanowiono dodać mocy. Pojawiła się seria 7200, której największy model miał 270 KM. Natomiast w latach 1997-1999 r.w Racine produkowano Magnumy serii 7200 Pro o mocach od 170 do 280 KM. Były to ostatnie ciągniki z wyglądu przypominające tzw. kanciaki. Traktory te miały montowane skrzynie biegów powershift mające 18 przełożeń do przodu i 4 do tyłu. Ich tylny TUZ dysponował udźwigiem 6650 kG.
 
 
Agrohandler i Interhandler
 – W 1989 roku po ustaleniach okrągłego stołu można było do Polski legalnie sprowadzać ciągniki zachodnie. Było to jednak opłacalne dla traktorów o mocach powyżej 170 KM, bo do tej granicy cło było absurdalnie wysokie, co miało chronić Ursusa. Wtedy zapadła decyzja o zakupie przez nasze państwo 50 ciągników Case IH Magnum serii 7100, które trafiły do największych PGR-ów. Ich obsługą serwisową zajął się Spomasz Toruń. W tym czasie firma ta podpisała również umowę z angielską marką JCB i powstała spółka Agrohandler LTD. W planach była budowa fabryki ładowarek teleskopowych, ale nie została ona zrealizowana. Po przejęciu Agrohandlera przez holenderską spółkę Netagco, firma z Torunia stała się dużym i wyłącznym dystrybutorem w Polsce ciągników Case IH i maszyn Kverneland. Pod koniec XX wieku trafiło do niej prawie 70 sztuk ciągników Magnum 7250 Pro, na które na przełomie wieków obowiązywały zapisy i kolejka! Ciągniki te wyprodukowano dla Steyera, czyli z logo tej marki. Zostały one przemalowane i sprzedane w naszym kraju jako Case IH Magnum. Technicznie były to traktory identyczne więc było to zgodne z prawem. Po powstaniu w Toruniu w 2001 roku Interhandlera, to on zajął się sprzedażą w Polsce ciągników marki Case IH. Trwało to do roku 2007, w którym powstała nowa sieć dilerska Case IH – wyjaśnia Tomasz Polak, dyrektor handlowy w firmie Agro-Rami będącej dilerem marki Case IH w Polsce.
 
Śladowe ilości elektroniki
 
Trudno oszacować, ile ciągników Case IH Magnum trafiło do naszego kraju. Nie ulega jednak wątpliwości, że to popularny traktor. W czasach Ursusów o mocach do 170 KM był wybawieniem dla gospodarstw poszukujących mocnego konia pociągowego. Do dzisiaj można spotkać przedsiębiorstwa, w których jeden Case IH Magnum wystarcza do zorania i obsiania kilkaset hektarowego gospodarstwa (znamy przypadek nawet 1000 ha). Pierwsze serie tego traktora były oparte na mechanicznej skrzyni z półbiegami i odpornej na jakość paliwa pompie rotacyjnej. Ponadto miały bardzo dobrą siłę uciągu – radziły sobie z orką z pługami 7-, a nawet 8-korpusowymi. Dodając do tego trwałość, niezawodność i śladowe ilości elektroniki (najczęściej problemy stwarzał tylko czujnik tylnego TUZ) wiemy już, co zbudowało markę ciągnika ukrytą w słowie Magnum.
 
Case IH Magnum AFS Connect
 
Case IH Magnum AFS Connect to dzisiejszy następca legendarnych Magnumów. Na naszym rynku przewidziano sprzedaż czterech modeli z tej serii: 310/340/380/400. Oznaczenia te odpowiadają mocom znamionowym tych traktorów. Dwa najsłabsze z nich mogą mieć montowaną skrzynię powershift (18/4 lub 19/4) albo bezstopniową CVX, a Magnum 380 tylko CVX. Natomiast flagowy model Magnum AFS Connect 400 otrzyma nowego powershifta mającego 21 biegów do przodu i 5 do tyłu. Ten model wejdzie do produkcji w czwartym kwartale 2020 r. a pozostałe można zamawiać od czwartego kwartału 2019 r.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski