Copy LinkXFacebookShare

Case IH JX 90 po 15 000 motogodzin

Ten nieduży Case IH wykonuje specyficzną pracę w firmie Beczkopol z Łasina, będącą jednym z największych w Polsce producentów opakowań stalowych nawet do niebezpiecznych chemikaliów.

Case IH JX 90 od pięciu lat dzień po dniu, a czasem nawet noc po nocy, przeciąga po placu kontenery o wadze 5 t na specjalnej przyczepie. Jak podkreśla Andrzej Cybulski, kierownik zmiany w firmie Beczkopol z Łasina, manewrowanie ciężarówkami, gdy trzeba przemieścić nawet ponad 20 kontenerów, nie ma sensu. Do tego potrzebny był pojazd z jednej strony wystarczająco silny, z drugiej wystarczająco zwrotny, a z trzeciej wyposażony w pneumatykę, gdyż przyczepa podnosi się i opuszcza pneumatycznie podczas zabierania i odstawiania kontenerów.

Dlatego prezes spółki Beczkopol, Jan Jagos, który ma dobry kontakt z dilerem marki Case IH, firmą Zip-Agro z Kurzejewa, wybrał właśnie Case IH JX 90 do pracy w firmie. Nabyty pięć lat temu czerwony ciągnik pracuje codziennie bez przerwy. Jednym z powodów zakupu było przekonanie prezesa o trwałości tych maszyn.

Trwała prostota

Ciągniki Case IH serii JX produkowane były w latach 2008-2012. Seria obejmowała modele JX 60, JX 70, JX 80, JX 90 oraz JX 95 o mocy maksymalnej 95 KM. Case IH JX 90 napędza czterocylindrowy silnik FPT NEF o pojemności 4,5 l. Nominalne 88 KM osiąga przy 2500 obr./min. Jednak maksimum mocy rozpoczyna się już od 1800 obr./min. Dlatego, jak mówi Andrzej Cybulski, nie ma potrzeby wkręcać silnika na wysokie obroty, nawet podczas podnoszenia przyczepy, gdy trzeba wykorzystać sprężarkę ciągnika.

Przekładnia Case IH JX 90 pracującego w Beczkopolu nie jest rozbudowana. Skrzynia ma 12 biegów mechanicznych, ale zsynchronizowanych. Tyle samo jest do tyłu, dzięki mechanicznemu rewersorowi. Wydawałoby się, że mechaniczny rewersor nie jest najlepszym rozwiązaniem w pracy, gdzie trzeba wielu zmian kierunku jazdy w ciągu jednego dnia. Jednak historia pracy tego egzemplarza pokazuje, że nawet z tym rozwiązaniem nie było większych problemów.

 

Pod kątem obsługi serwisowej i napraw ten Case IH JX90 jest dla dilera trudnym wyzwaniem. Jeśli w gospodarstwie rolniczym ciągnik tej klasy mocy postoi w oczekiwaniu na przegląd lub naprawę dzień lub dwa, nie wyłączy go to całkowicie z pracy. W przypadku ciągnika przetaczającego kontenery w Beczkopolu nie było mowy, aby był wyłączony z pracy nawet na godzinę. Dlatego serwis firmy Zip-Agro musiał dopasowywać się do rytmu pracy ciągnika i dokonywać przeglądów, gdy miał on postój.

Po bez mała 15 000 mth ciągnik nie miał żadnego remontu silnika ani przekładni. Jedynie zdarzył się wyciek oleju przekładniowego z przestrzeni sprzęgła. Jego wymiana okazała się skuteczną naprawą.

W tym ciągniku najszybciej zużywają się opony. Dlatego pięcioletnia maszyna ma już założony trzeci komplet opon, a przynajmniej dla przedniej osi szykuje się już kolejna wymiana. Takie zużycie świadczy o obciążeniu pracą czerwonego ciągnika w Beczkopolu. Choć Case IH JX 90 ma prędkość maksymalną do 40 km/h, to rzadko z niej korzystają operatorzy tego ciągnika.

Wydawać się może, że ciągnik rolniczy Case IH JX 90 praktycznie nie pracuje w warunkach polowych. Jednak prezes Jan Jagos, jeśli to możliwe, korzysta z niego przy lżejszych pracach w swoim niedużym gospodarstwie rolnym o powierzchni 20 ha.

Dzisiaj już Farmall

Od roku 2012 serię ciągników rolniczych Case IH JX zastąpiła seria Farmall A, C oraz U. Liczba modeli znacznie wzrosła, jak też zakres wyposażenia tych ciągników. Tylko w serii Farmall A dostępnych jest pięć modeli o mocy od 55 do 114 KM, a w serii Farmall C osiem modeli o mocy od 58 do 114 KM. Obecnie odpowiednikiem Case JX 90 może być z powodzeniem Farmall A 85 lub 95. Ten pierwszy, z czterocylindrową jednostką o pojemności 3,2 l, uzyskuje maksymalnie 82 KM, a Case IH Farmall 95A dysponuje mocą maksymalną 95 KM generowaną przez silnik o pojemności 4,5 l. Farmalle mają taką samą przekładnię o 12 biegach do przodu i do tyłu jak poprzednicy. Podobny jest także rozmiar ogumienia oferowany standardowo, czyli 13.6 R24 z przodu i 18.4 R34 z tyłu, z tym że JX 90 był oferowany na nieco węższych oponach 1.6 R34 na tylnej osi.

Artykuł ukazał się w wydaniu 4/2015 miesięcznika RPT

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!