Copy LinkXFacebookShare

Agregat zębowy POM Brodnica Zeta w teście RPT

W zeszłym roku na nasz redakcyjny poligon testowy po raz pierwszy zawitał czterobelkowy kultywator. Ze ścierniskiem po pszenicy zmierzył się agregat Zeta ze stajni POM Brodnica należącej do grupy Krukowiak.

Narzędzie to znane było wcześniej pod szyldem Meteor. Zmiana nazwy agregatu związana była z ubiegłorocznym przejęciem firmy POM Brodnica przez znanego producenta opryskiwaczy z Brześcia Kujawskiego.

Do naszego testu dostarczono narzędzie o szerokości roboczej 3 m i masie wynoszącej 1,3 t. Agregat Zeta w podstawowej kompletacji, czyli z rurowym wałem doprawiającym waży 900 kg. Testowy egzemplarz uzbrojony był jednak w znacznie cięższy gumowy wał pierścieniowy, a ponadto w umieszczone za nim zgrzebło. Takie wyposażenie narzędzia nie sprawiało większego wyzwania dla trzypunktowego układu zawieszenia ciągnika, jednak odbiło się na stabilności zestawu podczas dynamicznego pokonywaniu uwrocia. Jednoczesna jazda i unoszenie agregatu o długości 3,6 m powodowało podrywanie przednich kół solidnie dociążonego ciągnika.

Zeta została zagregowana z dwoma różnymi końmi pociągowymi ze stajni Zetora. Jednym z nich była ważąca blisko 5 t Proxima 80 Plus. Drugi ciągnik – Proxima 80 Power był o 300 kg cięższy. Oba Zetory legitymowały się mocą znamionową i zarazem maksymalną wynoszącą 77 KM. Ciągniki te miały tylny podnośnik drugiej kategorii o szczytowym, mierzonym w osiach końcówek dolnych cięgieł udźwigu równym 4,2 t.

Agregat Zeta to najbardziej wszechstronne narzędzie w ofercie POM-u Brodnica. Jest on dedykowany zarówno do uprawy pożniwnej, podstawowej, jak i przedsiewnej. W pierwszym, jak i ostatnim przypadku zęby Zety wyposażone są w szerokie na 17 cm gięsiostópki. Takie elementy robocze pozwalają pracować agregatem na głębokości roboczej w przedziale 3-10 cm. Przy bezorkowej uprawie głównej na końcach zębów znajdują się proste redliczki. Dłuta o szerokości 40 mm umożliwiają spulchnianie gleby na głębokości od 10 do maksymalnie 25 cm, jednak wyłącznie na stanowiskach lekkich i średnich.

 

Przyjrzyjmy się bliżej budowie brodnickiego agregatu. Uwagę z pewnością przykuwa falisty profil ramy. Nietypowy kształt czterech podłużnic konstrukcji nośnej to jedynie zabieg stylistyczny. Rama posiada sześć belek poprzecznych. Dwie z nich są masywniejsze i osadzone wyżej. Stanowią one miejsce mocowania elementów odpowiedzialnych za regulację położenia ramion wału doprawiającego. Do tylnej przyspawane są zastrzały usztywniające kozła zawieszenia. Pozostałe cztery belki służą jako szkielet nośny dla elementów roboczych. Ich rozstaw jest nieco zróżnicowany i wynosi w przypadku dwóch pierwszych rzędów ok. 50, zaś kolejnych 60 cm.

Na trzymetrowym agregacie rozmieszczonych jest łącznie 19 zębów. Tworzone przez nie ślady mają osie oddalone od siebie o niespełna 16 cm. Dość rozległe rozmieszczenie elementów roboczych sprzyja niezakłóconemu przepływowi strumienia gleby i pozostałości pożniwnych. Za spokojną pracę odpowiada też względnie spory prześwit pod ramą wynoszący 60 cm.

Sprężynowe zęby do listew nośnych przykręcone są poprzez zaciski półjarzmowe. Tak ukształtowane słupice pełnią nie tylko rolę wsporników elementów roboczych, ale również mechanicznego bezpiecznika przeciążeniowego typu non-stop. Zęby w kształcie litery S mają ponadto zdolność do wpadania w wibracje, co sprzyja zagłębianiu się agregatu oraz kruszeniu gleby. Szerokość wsporników redliczek w miejscu mocowania do ramy wynosi 70, zaś grubość 12 mm. W dolnej części przekrój zęba nie ulega zmianie lecz wygina się poprzecznie. Takie rozwiązanie wzmacnia konstrukcję, a także ułatwia montaż elementów roboczych.

Przy końcowej części zębów, za pomocą dwóch śrub instalowane są obracalne redlice proste bądź redlice strzałkowe. Co ciekawe, istnieje też możliwość zastosowania obu typów elementów roboczych na jednym agregacie jednocześnie. Wówczas pierwszy i drugi rząd stanowią wąskie dłuta, zaś przy trzecim i czwartym znajdziemy gęsiostópki. Podczas naszego testu były zamocowane wyłącznie redlice strzałkowe, które są dedykowane do zrywania ściernisk.

Więcej przeczytasz w RPT 2/2017. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!