Pracował u gospodarza, a w wolnych chwilach kłusował
Spacerowicz zauważył w zagajniku szarpiącą się we wnykach sarnę. Natychmiast poinformowała o tym stróży prawa. Ci po przyjeździe nie znaleźli jednak żadnej zwierzyny, ale dostrzeżone ślady doprowadziły ich do przyległego pola.