Polska Rezygnują z rolnictwa. Ciężkie czasy dla „małych” - Gospodarowanie na niecałych 11 hektarach to raczej biedowanie, niż życie. By mieć co do garnka włożyć musiałem zimą dorabiać. Nie było mowy o dokupieniu ziemi bowiem u nas w gminie hektar kosztuje niemal 80 tys. zł - mówi pan Mariusz z Mazowsza.