Podpalił stóg z balotów, bo lubi patrzeć na duży ogień
W lipcu 2014 roku 49-letni piroman opuścił zakład karny i - jak sam wyjaśnił - tułał się po Polsce. Teraz kolejny raz trafił do Przybychowa, gdzie na polu podpalił 80 balotów słomy wartej 4 tysiące złotych.