Copy LinkXFacebookShare

Dopracował system krycia i poprawił jakość pasz

Hodowca posiada 158 loch, od których średnio odchowuje po 12 prosiąt. Część z nich trafia na sprzedaż, a pozostałe do gospodarstwa rodziców, gdzie są tuczone do masy 125 kg. 
 
Jacek Górski z miejscowości Czamanin Kolonia z woj. kujawsko-pomorskiego w ubiegłym roku rozpoczął produkcję warchlaków. W 2016 r. postanowił zainwestować i wybudował nową chlewnię o długości 68 m i szerokości 18 m. Rok później została ona zasiedlona loszkami pochodzącymi z gospodarstwa rodziców. 
 
Chlewnia została wyposażona w 3 komory porodowe, a w każdej z nich jest 16 pojedynczych kojców. Znajdują się w nich wygrodzenia z PCV, żeliwno-plastikowe ruszta, maty wodne, jarzma, koryta, poidła a także daszki dla prosiąt i promienniki podczerwieni. 
 
Budynek mieści również 3 odchowalnie, a w każdej z nich znajduje się po 5 kojców, w których zmieści się łącznie 220 prosiąt. Na końcu chlewni umieszczono sektor krycia wyposażony w 72 stanowiska indywidualne oraz 9 kojców grupowych dla loch prośnych. Rolnik zamontował również dwa kojce na 16 loch remontowych oraz jeden kojec dla dwóch knurów szukarków. 
 
Stado podstawowe liczy 158 macior, a cykl produkcyjny trwa 3 tygodnie. Samice są podzielone na grupy po 24 sztuki, a stymulacja ich rui odbywa się za pomocą światła i knurów. Są one przepędzane dwa razy dziennie korytarzem znajdującym się przed pyskami macior.
 
Jak zdradził hodowca na początku jego pracy pojawiły się problemy w rozrodzie. Ruje występowały regularnie, ale było dużo powtórek i poronień przed 90 dniem ciąży. 
 
– Lekarz weterynarii wykonał badania w kierunku wirusa PRRS, leptospirozy oraz zakażeń chlamydiami i okazało się, że stado jest wolne od tych chorób. Zleciliśmy więc analizę paszy i okazało się, że jest ona zanieczyszczona mikotoksynami – tłumaczył hodowca. 
 
W związku z tym zaczął on stosować dodatek preparatów wiążących mikotoksyny. Międzyczasie zaprosił on również do gospodarstwa specjalistę od inseminacji i okazało się, że są pewne niedociągnięcia w tej kwestii. Po ich usunięciu parametry rozrodu znacznie poprawiły się.
 
Obecnie krycie loch odbywa się w obecności knura po 12-14 godz. od zaobserwowania pierwszych oznak rui. Powtórki są wykonywane po 24 godz. 
 
– Przed unasiennieniem samic siadam im na grzbiet i dodatkowo je stymuluję łapiąc za słabiznę. Dzięki temu nasienie z tub jest wciągane znacznie szybciej, pozostaje w drogach rodnych samic i nie jest wyrzucane na zewnątrz, przez co parametry rozrodu są lepsze – mówił Jacek Górski.
 
Ciążą u loch jest potwierdzana w 24-25 dniu po inseminacji. Samice pozostają w kojcach indywidualnych przez kolejne 2-3 tygodnie, a w 40 dniu ciąży trafiają do boksów grupowych. W 95 dniu po kryciu są one przepędzane do komory porodowej. 
 
– Porody u loch zazwyczaj przebiegają bez komplikacji, a liczba odchowanych prosiąt w miocie wynosi średnio 12 sztuk – tłumaczył gospodarz.
 
Młode po odsadzeniu trafiają do kojców grupowych po 44 sztuki. Są one utrzymywane do masy 25-30 kg. Hodowca w jednej partii produkuje około 240 prosiąt i raz na miesiąc 150 z nich trafia do gospodarstwa rodziców, gdzie odbywa się ich tucz do masy 125 kg, a pozostałe trafiają na sprzedaż. 
 
Jacek Górski planuje wybudowanie drugiej chlewni, w której będzie mógł prowadzić tucz w cyklu zamkniętym. 
 
Więcej informacji na temat gospodarstwa Jacka Górskiego znajdziesz w kolejnym numerze czasopisma Hoduj z Głową Świnie 5/2018 r. Zaprenumeruj
 
  • Tematy związane z hodowlą i produkcją trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy