ASF. Za budowę i utrzymanie płotu będą odpowiadać wojewodowie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
01-03-2018,10:50 Aktualizacja: 01-03-2018,11:11
A A A

Ponad 1200 km długości ma mieć ogrodzenie z siatki (ma przypominać stosowane w lasach i przy drogach) wzdłuż wschodniej granicy kraju, które ma pomóc w walce z ASF. Roboty budowlane rozpoczną się pod koniec roku i potrwają dwa lata.

- Projekt ustawy o szczególnych zasadach budowy i utrzymania zapory zapobiegającej migracji dzików na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ma zostać przedłożony do rozpatrzenia Radzie Ministrów do końca marca - zapowiada Małgorzata Książyk, dyrektor Biura Prasowego ministerstwa rolnictwa.

ASF, płot na granicy, walka z wirusem, trzoda chlewna

Płot na wschodniej granicy nie rozwiąże problemów z ASF

W zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terytorium Polski ma pomóc płot, którego celem będzie uniemożliwienie przemieszczania się dzików ze wschodu. Szacuje się, że łączny koszt budowy, dzierżawy gruntów i...

"Dziennik Wschodni" informuje, że zapora ma mieć ponad 1200 km i zostać zbudowana z siatki ocynkowanej o wysokości 2 m. Ogrodzenie będzie się też składać z pali drewnianych rozmieszczanych co 2 m, bram zlokalizowanych co 5 km i furt rozmieszczonych co 2 km.

"W przypadku odcinków granicznych biegnących po wodach, konieczne będzie wykonanie ogrodzenia na części lądowej, tak aby ograniczyć możliwość przedostawania się zakażonych zwierząt przez nurt rzeki. Podobne założenia przyjęto w przypadku przechodzenia odcinków granicznych przez jeziora" - napisano w projekcie ustawy.

Wstępny harmonogram zakłada, że roboty budowlane rozpoczną się pod koniec bieżącego roku i potrwają do końca 2020 roku. Za budowę i utrzymanie płotu będą odpowiadać wojewodowie.

Budowy ogrodzenia już dwa lata domagała się Lubelska Izba Rolnicza. - Lepiej późno niż wcale. Jeśli chcemy skutecznie zwalczyć ASF, to powinniśmy zabezpieczyć przez taką zaporę napływ dzików. To jednak tylko jeden z elementów walki z ASF. Kolejne, co trzeba zrobić, to pozbyć się dzików, praktycznie do zera. To jest jednak mało prawdopodobne - komentuje w rozmowie z dziennikiem Piotr Burek, prezes LIR.
 

źródło: "Dziennik Wschodni"

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 3/2021

Hoduj z głową świnie:

-Posłuchaj, co mają do powiedzenia

-Kształtowanie odporności poprzez żywienie

-Lepszy dobrostan to krótszy tucz

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 4/2021

Hoduj z głową bydło:

-Mleko będzie drożeć?

-Energia z mleka i słońca

-Dobry GPS z żyta, czyli jaki?

-Kiszonki w żywieniu cieląt

-Jak zadbać o rozród krów?

PRENUMERATA