Copy LinkXFacebookShare

Agro Days 2019. Hodowcy przyjechali do Warszawy

Agro Days. Dni Hodowcy czyli targi przeznaczone dla hodowców bydła, drobiu, trzody chlewnej, ekspertów oraz wszystkich, którzy interesują się branżą agro rozpoczęły się dzisiaj 2 lutego w Global Expo w Warszawie.

Agro Days. Dni Hodowcy otworzyła konferencja "Żywność pod presją? Odpowiedzialna produkcja, świadoma konsumpcja". Okazuje się, że w Polsce marnujemy bardzo dużo żywności. Według różnych badań jest to nawet 9 mln ton rocznie.

– To jest dla nas wrażliwy temat, ale okazuje się, że najwięcej żywności marnotrawią gospodarstwa domowe – mówił Adam Zaleski dyrektor generalny De Heus.

– Ja sam w swojej pracy sięgam po polskie produkty, które są najwyższej jakości, ponieważ do takich mamy dostęp. Niestety zdarzają się również przypadki, w których restauratorzy wolą tańsze, gorszej jakości – mówił Damian Kordas, zwycięzca programu Masterchef.

Drób w Polsce dla wielu konsumentów wciąż kojarzy się negatywnie z hormonami i antybiotykami, choć co ciekawe jego konsumpcja i sprzedaż w naszym kraju rośnie.

– Przeprowadziliśmy kiedyś badania i 80 proc. respondentów, którzy spontanicznie mieli odpowiedzieć co przeszkadza im w polskim drobiu powiedziało, że nic. Dopiero koleje pytania szczegółowe przyniosły odpowiedzi o hormonach i antybiotykach. Chcę jednoznacznie podkreślić, że nasz drób jest od nich wolny – zapewniał Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa,

Mleczarstwo w ostatnich latach dostosowuje się do trendu nonGMO. Zdaniem Sylwestra Mierzejewskiego, wiceprezydenta Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, jest to wyłącznie moda, na której tracą rolnicy.

– Nie ma żadnych badań, które mówią o tym, że GMO jest szkodliwe. Jedna z mleczarni rozpoczęła taką kampanią która stała się bardzo popularna wśród konsumentów. A niestety tracą na tym rolnicy, ponieważ to oni muszą ponieść większe koszty, żeby dostosować swoje gospodarstwa do produkcji bez GMO – mówił Sylwester Mierzejewski.

Mięso wołowe produkowane w Polsce straciło bardzo mocno wizerunkowo wskutek ostatniej afery związanej z jedną z ubojni. Zdaniem Mariusz Gołębiowskiego ze Związku Zawodowego Rolników "Ojczyzna" dużą winę za tę sytuację ponoszę media.

– To media działające w Polsce rozdmuchały tę sprawę, a teraz polski eksport wołowiny na tym cierpi. Uważam jednak, że kontrole weterynaryjne powinny obejmować również mniejsze zakłady, aby na przyszłość uniknąć takich sytuacji – mówił Gołębiowski.

– To nie media są winne takiej sytuacji, tylko ubojnia która dopuściła się takiego procederu – odpowiadał Bartosz Urbaniak, szef Bankowości Agro BNP Paribas dodając:

– W tym czasie byłem we Francji i informacja o polskiej ubojni była przytaczana w ogólnokrajowych dziennikach. Mówił o tym nawet tamtejszy minister rolnictwa.

– Według nieoficjalnych informacji z Chin wynika, że kraj ten zamroził pozwolenia eksportowe dla polskich zakładów, które sprzedają na tamtejszy rynek wołowinę. To pokazuje, jak szybko informacje, zwłaszcza negatywne, obiegają cały świat -dodał Łukasz Dominiak.

Targi Agro Days zaczęły się w sobotę 2 lutego i potrwają do jutra. Wydarzenie to jest przeznaczone jest dla hodowców bydła, drobiu, trzody chlewnej, ekspertów oraz wszystkich, którzy interesują się branżą agro.

Główna część wystawiennicza Agro Days będzie należała do ponad 90 firm, które reprezentują wszystkie obszary i etapy hodowli.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!