Copy LinkXFacebookShare

Stado kur niosek zarażone ptasią grypą zostanie zagazowane

Stado 65 tys. kur niosek zarażonych wirusem ptasiej grypy z fermy pod Ostrowem Wielkopolskim w sobotę zostanie zagazowane. Operacja wywiezienia i utylizacji drobiu potrwa przynajmniej dwa dni – powiedział w piątek wielkopolski lekarz weterynarii.

Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Andrzej Żarnecki poinformował na konferencji po obradach wojewódzkiego sztabu kryzysowego, że na fermie drobiu w miejscowości Topola Osiedle w powiecie ostrowskim potwierdzono wystąpienie wirusa ptasiej grypy.

– Mamy wynik potwierdzający z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach. Jest to wirus H5N8, który jest niechorobotwórczy dla człowieka – podkreślił.

– Najważniejszą rzeczą jest jak najszybsza likwidacja, czyli zabicie tego drobiu, i jak najszybsze usunięcie go z terenu hodowli – powiedział. Dodał, że w piątek rozpoczęto szacowanie liczebności stada, tak by można było wypłacić odszkodowanie hodowcy.

W sobotę, po uszczelnieniu dwóch kurników, ptaki zostaną zagazowane. – Drób jest hodowany w klatkach. Kury nioski są w "bateriach", które sięgają wysokości 4 m (…). Zagazowanie drobiu to jest jedna sprawa, a druga to jego usunięcie, które trochę będzie trwało, minimum dwa dni – wyjaśnił Żarnecki.

Dodał, że padłe kury zostaną przewiezione z fermy pod Ostrowem Wlkp. do zakładu utylizacyjnego firmy Farmutil w Śmiłowie niedaleko Piły. – Mamy ustalone z policją i strażą pożarną odpowiednie asysty przy przewozie, żeby zabezpieczyć się przed ewentualnym wydostaniem się wirusa – podkreślił.

Wskazał, że powiatowy lekarz weterynarii w osobnym rozporządzeniu wyda odpowiednie nakazy i zakazy dla hodowców w rejonie sąsiadującym z ogniskiem ptasiej grypy.  – Przy tej chorobie obszar zapowietrzenia wynosi 3 km, a obszar zagrożony kolejne 7 km od ogniska choroby – powiedział.

– W sumie w obszarze zapowietrzonym jest 31 ferm, natomiast nie znamy dokładnej liczby na obszarze zagrożonym, dlatego że musimy liczyć się z tym, iż oprócz ferm komercyjnych są tam również drobne hodowle – wskazał Żarnecki.

Wyjaśnił, że patrole policji mają zadbać, by w pobliżu ogniska choroby nie pojawiły się osoby postronne. – Wirus może się przenosić w różny sposób – m.in. przez ludzi, sprzęt, zwierzęta – wymienił. Podkreślił, że hodowcy muszą stosować się do zasad bioasekuracji.

– Wirus jest wrażliwy na wszystkie środki dezynfekcyjne stosowane w Polsce, ponadto zabija go pieczenie i gotowanie, dlatego konsumenci mogą czuć się bezpiecznie – zapewnił lekarz.

W piątek w Ostrowie Wlkp. i w Poznaniu w związku z wystąpieniem wirusa ptasiej grypy obradowały sztaby kryzysowe. Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk przypomniał, że ptasia grypa została wykryta w regionie w 2017 r.

– Wówczas wdrożono odpowiednie procedury. Dziś podczas spotkania zespołu kryzysowego te procedury zostały przypomniane i odświeżone – powiedział wojewoda.

Podkreślił, że odpowiednie służby robią wszystko, by wirus nie rozprzestrzenił się. – Proszę jednak, aby gospodarze i właściciele farm niezwłocznie zgłaszali wszystkie przypadki chorób drobiu powiatowym lekarzom weterynarii. Nie można odpuścić żadnego przypadku, bo zignorowanie problemu może wywołać efekt kuli śnieżnej – zaapelował wojewoda.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski