Copy LinkXFacebookShare

Salmonella w drobiu z Polski. Część mięsa zjedzono

Do Czech sprowadzono z Polski kolejne dwie partie mięsa kurcząt z salmonellą, ważące łącznie 540 kilogramów. Część mięsa zjedzono, a część zabezpieczono – poinformował Petr Vorliczek, rzecznik czeskiej Państwowej Administracji Weterynaryjnej.

240-kilogramową pierwszą partię odebrały dwie restauracje w galerii handlowej AFI Palace w Pardubicach. 115 kilogramów przetworzono na dania dla klientów, a składowana w chłodniach pozostała część będzie zutylizowana.

Drugą 300-kilogramową partię w całości zabezpieczono w chłodni składowej w mieście Chlumec nad Cidliną w kraju (województwie) hradeckim.

– Nie mamy w tej chwili żadnych informacji, by w związku ze spożyciem tego mięsa ktokolwiek z konsumentów miał problemy zdrowotne – powiedział Vorliczek agencji CTK.

W ubiegłym tygodniu poinformowano o wykryciu salmonelli w innej dostawie 500 kilogramów mięsa kurczaków z Polski. Dystrybutorem była w tym przypadku firma z Novego Bydżova w kraju hradeckim, a większość mięsa nabyły zakłady gastronomiczne.

Czeskie służby weterynaryjne podkreślają, że przy dostatecznej obróbce cieplnej mięsa i przestrzeganiu podstawowych zasad higieny ryzyko zarażenia konsumentów salmonellą jest minimalne.

Wykrycie salmonelli w około 700-kilogramowej dostawie polskiej wołowiny spowodowało, że od końca lutego do końca marca obowiązywał w Czechach nakaz kontrolowania na obecność tych bakterii całego importowanego z Polski mięsa wołowego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu