Copy LinkXFacebookShare

Rezygnacja ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego powodem kryzysu

Zamiast rodzimej produkcji, w ofercie niektórych sprzedawców są między innymi jaja z Holandii oraz Rumunii.

– W Polsce brakuje jaj innych niż klatkowe. Oznacza to, że sklepy, które deklarowały sprzedaż jaj alternatywnych zaczynają handlować jajami sprowadzanymi z zagranicy – wynika z informacji, które do Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) od kilku dni przysyłają konsumenci robiący zakupy w popularnych marketach.

Handel detaliczny, wyjąwszy obowiązki znakowania towarów, nie informuje klientów o tym, że kupują jaja, które przyjechały z zagranicy, co powoduje, że niektórzy kupujący czują się wprowadzeni w błąd

Katarzyna Gawrońska, dyrektor KIPDiP wyjaśnia, że za brak krajowych jaj w niektórych sklepach nie ponoszą winy polscy producenci jaj tylko polityka handlowa konkretnych sieci handlu detalicznego.

Importowane jaja ściółkowe

– Mimo występującej w Polsce grypy ptaków wewnętrzna produkcja jaj jest wystarczająca by zaspokoić krajowe potrzeby. Niestety, niektórzy detaliści podjęli ryzykowne decyzje o rezygnacji ze sprzedaży jaj klatkowych, co prowadzi obecnie do sytuacji w której polskie pakownie jaj muszą importować te ściółkowe spoza Polski – tłumaczy Gawrońska.

Szefowa KIPDiP dodaje, że na etapie składania deklaracji odejścia od jaj klatkowych przez sieci sklepów, cukiernie i hotele, Izba zwracała uwagę na zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego Polski, ale argumenty te nie zostały wzięte pod uwagę.

USA zablokuje zakaz sprzedaży jaj klatkowych?

W kontekście powszechnego przechodzenia na jaja alternatywne w Europie KIPDiP zwraca uwagę na sytuację w USA. Tam braki jaj są tak duże, że rozważa się wprowadzenie na poziomie federalnym przepisów, które zablokują obowiązujące w niektórych stanach zakazy sprzedaży jaj z chowu klatkowego.

– Totalny brak jaj w Stanach Zjednoczonych pokazuje nam, że żarty się skończyły. Nawet jeśli w tym sezonie uda się opanować grypę ptaków to jest więcej niż prawdopodobne, że ten problem będzie systematycznie wracał. Sytuacja ta powinna więc skłonić do refleksji wszystkich decydentów odpowiedzialnych za zakup i zamawianie jaj – uważa Katarzyna Gawrońska.

KIPDiP jako ciekawostkę podaje, że strona amerykańska sonduje obecnie w KIPDiP możliwości wysyłek polskich jaj do USA.

Jak do tej pory polscy producenci deklarują możliwość sprzedaży dużej ilości produktów przetwórstwa jaj oraz ograniczone możliwości eksportu jaj w skorupkach.

Przypomnijmy, że w związku z grypą ptaków, w Stanach Zjednoczonych zlikwidowano w ostatnich miesiącach około 20% pogłowia kur nieśnych, co doprowadziło do bezprecedensowego kryzysu w dostępie do jaj.

W Polsce sytuacja jest nieco lepsza, ponieważ w ostatnich miesiącach zlikwidowano około 10% potencjału produkcyjnego.

Niestety, w 2023 roku producenci zbyt ostrożnie uzupełniali stada, co spowodowało, że ogólna liczba kur jest w tych dniach niemal o 20% niższa niż rok temu o tej porze.

Książki warte polecenia: Sygnały kur nieśnych |Sygnały indyków



Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące