Oszustwo na rynku pasz. Kowalczyk: o kurczaki nie musimy się obawiać

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Magdalena Jarco PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
04-10-2022,9:15 Aktualizacja: 04-10-2022,9:37
A A A

Weterynaria nadal będzie intensywnie badać wszelkie próbki, zarówno mięsa, jak i pasz. O kurczaki nie musimy się obawiać - zapewnił Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa odnosząc się do nieprawidłowości na rynku pasz.

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało czworo przedstawicieli producenta komponentów do pasz. Firma miała sprowadzać zza granicy i wprowadzać do obrotu kwasy tłuszczowe, które nie powinny być stosowane przy produkcji pasz. Dwie osoby zostały aresztowane - potwierdziła Prokuratura Krajowa.

pasze, tłuszcz, natłuszczanie paszy, bezpieczeństwo pasz, Główny Inspektorat Weterynarii, główny lekarz weterynarii

GIW: w Polsce mamy bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa pasz

Główny lekarz weterynarii dokonał przeglądu i oceny wszystkich wyników dodatnich pasz realizowanych w ramach Krajowego Planu Urzędowej Kontroli Pasz od dnia 1.01.2020 roku. Główny Inspektorat Weterynarii informuje, że każdego...

Informacje w tej sprawie podawały jako pierwsze Wirtualna Polska i Onet. Według doniesień tych mediów, firma z siedzibą w Poznaniu sprzedawała producentom pasz, jako tłuszcze spożywcze tłuszcze techniczne służące m.in. do produkcji paliwa.

- Jeśli chodzi o zdrowotność kurczaków, to przez ostatnie dwa lata systematycznie weterynaria sprawdza jakość pasz, nie ma dioksyn, metali ciężkich, czyli tych atrybutów oleju technicznego - wyjaśnił wicepremier. Dodał, że na ponad 300 próbek roczne, które są pobierane, nie wykryto żadnego śladu takich substancji. - O kurczaki też nie musimy się obawiać - zapewnił.

Kowalczyk wskazał, że po informacji z CBŚP weterynaria nadal będzie intensywnie badać wszelkie próbki - zarówno mięsa, jak i pasz.

Onet informował, że pasze zawierające komponenty do produkcji paliwa nieświadomie stosowały znane firmy z branży mięsnej. Z ustaleń serwisu wynika, że za oszustwem stoją dostawcy komponentów, czyli małżonkowie Maciej i Monika J. z Poznania. To oni trafili do aresztu. Usłyszeli zarzuty oszustw na ponad 170 mln zł, do których mieli się przyznać. Dwie inne osoby, prokurent i laborantka z firmy, twierdzą, że nie wiedzieli o działaniach swoich szefów.
 



Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement Advertisement
ZOBACZ / 8 Europejski Kongres Menadżerów Agrobiznesu

Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 5/2022

Hoduj z głową świnie:

-Apelują do ministra

-Co na start tuczu?

-Będzie więcej ognisk ASF?

-Dezynfekcja na sucho

-Co się dzieje w branży?

 

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 6/2022

Hoduj z głową bydło:

-Delikatne jersyki

-Zysk z mleka i z pierwiastek

-Odmiana ma znaczenie

-Dba o rozród i szybki postęp

-Niedoceniona słoma

 

PRENUMERATA