Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy gęsi mogą ucierpieć z powodu restrykcji przeciwepidemicznych

Przed 11 listopada, czyli Dniem św. Marcina, kiedy w Niemczech tradycyjnie podaje się na stół gęsinę, tamtejsi hodowcy niepokoją się o ich sprzedaż w sytuacji, gdy z powodu pandemii zamknięto zakłady gastronomiczne.

W celebrowanie świątecznego zwyczaju mocno angażują się restauracje i wiejskie gospody, co zapewnia im znaczne okolicznościowe zyski. Skutki, jakie będzie miało dla niemieckiego rynku gęsi i gęsiny czasowe wyeliminowanie tych odbiorców, trudno na razie przewidzieć.

Częściowym rozwiązaniem problemu mogłoby być zorganizowanie bezpośredniej sprzedaży u producentów czy też przesunięcie tradycyjnych uczt z 11 listopada na grudzień, kiedy to restrykcje mają już być złagodzone – uważa Dieter Oltmann, szef Dolnosaksońskiego Związku Gospodarki Drobiowej.

Rzecznik Niemieckiego Związku Gospodarki Drobiowej Florian przyznał, że pewnością istnieją takie gęsie fermy, które silnie odczują skutki ograniczeń w branży gastronomicznej, ale nie dotyczy to wszystkich hodowli.

Wiele z nich prowadzi detaliczną sprzedaż bezpośrednio u siebie lub na wiejskich targowiskach.

Jak zaznacza dpa, w odniesieniu do całości niemieckiego rolnictwa problem jest raczej niszowy. Według branżowych danych, udział krajowych producentów w rynku gęsi i gęsiny w Niemczech wynosi tylko 15-16 proc., a całą resztę zagospodarowali dostawcy z Europy Wschodniej.
 



Zobacz nas w Google News

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku