Bioasekuracja jest najważniejsza. Hodowcy drobiu to wiedzą

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Mirosław Lewandowski | lewandowski@apra.pl
30-05-2021,12:10 Aktualizacja: 30-05-2021,10:41
A A A

Bioasekuracja jest najważniejsza w profilaktyce wysoce zjadliwej grypy ptaków. Powinna być ona na możliwie najwyższym poziomie i rygorystycznie przestrzegana przez hodowców drobiu.

Okazuje się jednak, nawet najbardziej profesjonalnie zażądane fermy i gospodarstwa nie mogą do końca czuć się zabezpieczone przed chorobą.

Przykład pierwszego jesiennego ubiegłorocznego ogniska HPAI na bardzo dużej fermie, na której utrzymywano ponad 700 tys. kur niosek pokazuje, że same zasady bioasekuracji nie wystarczą.

grypa ptaków w polsce, walka z grypą ptaków, grzebowiska drobiu, Główny Inspektorat Weterynarii

Walka z grypą ptaków sporo kosztuje. GIW podaje liczby

38,3 mln zł wydała Inspekcja Weterynaryjna do 21 maja na zwalczania grypy ptaków, w tym 23 mln zł na odszkodowania za ubój drobiu. Zlikwidowano ponad 17,5 mln sztuk drobiu - poinformował Główny Inspektorat Weterynarii....

- Była ona doskonale zabezpieczona, a mimo to wirus i tak dostał się do środka. Niedaleko gospodarstwa znajduje się zbiornik wodny, gdzie było mnóstwo dzikich ptaków. Padło podejrzenie, że wirus został zaciągnięty do budynków przez wentylatory wraz z powietrzem - mówi Dariusz Goszczyński, Dyrektor Generalny KRD-IG.

Hodowcy drobiu znani są z tego, że przestrzegają najbardziej rygorystycznych zasad bioasekuracji wśród wszystkich producentów zwierząt.

- Jeżeli ktoś decyduje się na prowadzenie profesjonalnej hodowli, musi ją wliczyć w koszty. W przypadku grypy ptaków nie wymagamy od hodowców przestrzegania dodatkowych zasad, czegoś ponad to co już robią, może z wyjątkiem większej liczby mat dezynfekcyjnych czy zabezpieczenia paszy przed dostępem ptaków wolno żyjących - mówi Dariusz Goszczyński.

Osobne zasady obowiązują w przypadku tzw. gospodarstw przyzagrodowych, które w tym czasie nie mogą utrzymywać zwierząt na zewnątrz, lecz w budynkach. Jednak główne zasady niezależnie czy mamy do czynienia z wirusem u dzikich ptaków czy nie, muszą być przestrzegane. Wpływa to bezpośrednio na zdrowotność stada, mniejsze zużycie leków, a więc i opłacalność produkcji.

- Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą jak należy przestrzegać bioasekuracji, ale nie jestem pewien, czy każdy hodowca bardzo restrykcyjnie realizuje te zasady. Zgubne jest także myślenie, że grypa ptaków dotknie inne gospodarstwa, ale nie moje - podsumowuje Dariusz Goszczyński.



Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 4/2021

Hoduj z głową świnie:

-Zastosowanie fotowoltaiki w chlewni

-Jak zabezpieczyć chlewnię przed ASF?

-Inteligentne rozwiązania w nowoczesnej tuczarni

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 4/2021

Hoduj z głową bydło:

-Mleko będzie drożeć?

-Energia z mleka i słońca

-Dobry GPS z żyta, czyli jaki?

-Kiszonki w żywieniu cieląt

-Jak zadbać o rozród krów?

PRENUMERATA