Mastitis zależy też od doju

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Rafał Leroch | leroch@apra.pl
30-03-2016,20:40 Aktualizacja: 02-04-2016,13:08
A A A

Zdrowotność wymienia krów mlecznych zależy nie tylko od zachowanie dobrego statusu zdrowotnego stada, ale także od przyjętej procedury doju. Nieustawione parametry pracy systemu udojowego oraz zaniedbanie odpowiedniej higieny doju to najkrótsza droga do mastitis.

Mastitis to częsty problem w stadach krów mlecznych, który nie musi być spowodowany jedynie przez patogenne mikroorganizmy.

Jedną z przyczyn, którą często hodowca lub opiekujący się stadem lekarz weterynarii pomijają, jest niewłaściwa procedura doju. Stąd diagnozując przyczyny wystąpienia mastitis w danym stadzie krów trzeba dokładnie przeanalizować w pierwszej kolejności przebieg samego doju.

mastitis, krowy mleczne, wymię, liczba komórek somatycznych

Mastitis to stres dla krów i hodowców

Mastitis jest to odpowiedź na stan zapalny wymienia wywołany przez bakterie. Wnikają one do jego wnętrza przez ujście strzyków. Choroba może mieć przebieg łagodny lub bardzo ciężki. - Wielu hodowców nadal nie wie co to jest mastitis...
Biorąc pod uwagę specyficzne warunki panujące w gospodarstwie powinno się ustalić taki przebieg doju, który będzie najbardziej zbliżony do podanego dalej schematu.

Po wejściu krowy na stanowisko udojowe trzeba oczyścić wymię, a następnie wykonać przedzdajanie. Po tym zaleca się wykonanie predipping i znów wytarcie wymienia zanim założony zostanie aparat udojowy.

Następnie podłącza się urządzenie udojowe a potem warto zachować uwagę podczas samego doju.

To jest oczywiście mocno utrudnione w większych stadach, bo trzeba zająć się kolejnymi sztukami, ale warto jednak skupiać się na tych krowach, co sprawiają najwięcej problemów podczas doju.

Po zakończeniu głównego procesu doju powinno się wykonać postdipping czyli kąpiel poudojową. W trakcie czynności związanych z wycieraniem wymienia nie można używać tych samych ściereczek lub ręczników papierowych u więcej niż jednej sztuki.

Dobrze jest także pamiętać, że dój tak na prawdę zaczyna się zanim jeszcze krowy trafią do hali udojowej. Trzeba zapewnić im odpowiedni komfort, aby nie wprowadzać niepotrzebnego niepokoju. Najważniejsze to delikatne obchodzenie się ze zwierzętami.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 5/2020

Hoduj z głową świnie:

-Jaka kukurydza dla świń?

-Sposób na niski FCR

-Nowy szczep świńskiej grypy

-Na gryzonie w chlewni

-Chlewnia na 80 loch

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 6/2020

Hoduj z głową bydło:

-Wysokie przyrosty się opłacają

-Młóto browarniane dla opasów

-500+ dla krowy

-Co na początek laktacji?

-Schorzenia racic w praktyce

PRENUMERATA