Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy bydła zachęcają do zakładania grup producenckich

Warto działać w grupie producenckiej. Przekonują o tym hodowcy bydła mięsnego z województwa lubuskiego. Dzięki niej mają oni większe możliwości.

– Sprzedajemy większa liczbę bydła i dostajemy za nie wyższe ceny. Kontrahenci rozmawiają z dużymi. Kupujemy różne towary jako grupa większe ilości więc jest taniej. Też mamy marże i bonifikaty cenowe – mówił dla TVP 1 hodowca Dariusz Matkowski ze Słońska.

Hodowcy bydła z woj. lubuskiego zrzeszeni w grupie producenckiej otrzymali również pozwolenie na wypasanie bydła w Parku Narodowym "Ujście Warty".

Zakładanie grup producentów rolnych zdaniem ekspertów ma sens. Właśnie dzięki nim małe gospodarstwa mogą poprawić swoją pozycję na rynku.

– Wtedy jesteśmy w stanie połączyć zwierzęta w większa grupę. I w tym momencie nie sprzedajemy pięć sztuk tylko 25-30 czyli tyle, ile wejdzie na samochód – mówił dla TVP 1 Roman Frankowski z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Drobni hodowcy mogą dzięki temu negocjować stawki bezpośrednio z zakładami mięsnymi bez angażowania pośredników.

Hodowcy i producenci zwierząt są zachęcani do tworzenia grup producenckich przez wsparcie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jest to wsparcie ryczałtowe naliczane od wysokości przychodów netto uzyskanych ze sprzedaży produktów rolnych wytworzonych w gospodarstwach członków grupy.

W pierwszym roku jest to 10 procent, a w kolejnych odpowiednio 8, 6, 5 i 4 procent. Wsparcie maksymalnie może wynieść 100 tysięcy euro rocznie.

W tym roku skończył się już nabór na dofinansowanie, jednak w przyszłym hodowcy będą mogli uczestniczyć w dwóch kolejnych w połowie i pod koniec 2018 r.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące