Copy LinkXFacebookShare

Hodowca podaje kiszonki do woli, a treściwe ze stacji paszowej

Rolnik posiada 70 krów mlecznych i ponad 50 jałówek w różnym wieku. W 2006 r. zainwestował i wybudował nową oborę wolnostanowiskową wyposażoną w podłogi rusztowe, stację żywienia oraz w halę udojową 2×4 typu rybia ość.
 
Jan Szczepański z Czarnowa koło Chojnic hodowlą bydła mlecznego zajmuje się od ponad 25 lat. Stopniowo zwiększał obsadę zwierząt i w 2006 r. zdecydował na inwestycję.
 
Wybudował nową oborę wolnostanowiskową o długości 27 m i szerokości 17 m. Zastosował w niej wentylację grawitacyjną oraz dodatkowo dwa mieszacze powietrza, które wykorzystuje w upalne dni.
 
Krowy są utrzymywane na rusztach, pod którymi znajduje się zbiornik na gnojowice o głębokości 2,6 m. Zamontował w nim stacjonarne mieszadło napędzane za pomocą WOM. 
 
W oborze znajduje się 70 boksów legowiskowych wyłożonych gumowymi matami, poidła wannowe z regulowanym poziomem wody, oświetlenie podłączone do czujnika zmierzchu, a także stacja paszowa zasilana z dwóch silosów.
 
Krowy przez całą laktację przebywają w jednej grupie i otrzymują do woli kiszonkę z kukurydzy oraz sianokiszonkę, a także paszę treściwą, której ilość zależy od wydajności i dni laktacji. 
 
Sztuki od momentu wycielenia do 150 dnia laktacji otrzymują dziennie do 3 kg paszy o zawartości 19,5 proc. białka. Dodatkowo krowy te dostają maksymalnie do 9 kg paszy zawierającej 28 proc. białka. Z kolei krowy po 150. dniu laktacji oprócz pasz objętościowych otrzymują jedną paszę treściwą, która zawiera 28 proc. białka. 
 
Z kolei krowy zasuszone żywione są wyłącznie sianokiszonką oraz mają dostęp do lizawek mineralno-witaminowych.
 
Obora jest połączona z halą udojową 2×4 typu rybia ość. Dój krów odbywa się dwa razy dziennie i jeden cykl trwa około 1,5 godz. Mleko systemem rur trafia do chłodni o pojemności 4200 litrów, z której jest odbierane co drugi dzień.
 
Urządzenie jest wyposażony w 300-litrowy wymiennik ciepła, który odzyskuje energię z agregatu chłodniczego i podgrzewa wodę do temperatury 60 stopni Celsjusza, która jest wykorzystywana do myci instalacji udojowej i zbiornika. 
 
Rozród krów odbywa się przez inseminację. Jedynie sztuki problemowe trafiają do byka, który je kryje. Hodowca zasusza krowy 45 dni przed planowanym porodem, a na dwa tygodnie przed terminem wycielenia przepędza je do grupy laktacyjnej. Zwierzęta cielą się w grupie, a w razie jakichkolwiek komplikacji są przepędzane do izolatki. 
 
Cielęta bezpośrednio po porodzie są zabierane od matek i trafiają do kojców po dwie sztuki. Wszystkie byczki są sprzedawane w wieku około 7 dni, a jałówki zostają na remont stada.
Cielęta przez pierwsze 5 dni dostają mleko matki, a następnie stopniowo przechodzą na preparat mlekozastępczy, który dostają do ukończenia 2,5 miesiąca życia. Od 7 dnia po porodzie mają one również dostęp do gotowej paszy treściwej w formie granulatu. 
 
Po odstawieniu od mleka dostają kiszonkę z kukurydzy i sianokiszonkę oraz paszę treściwą własnej roboty, w skład której wchodzi śrutowany owies, jęczmień i pszenica oraz poekstrakcyjna śruta sojowa.
 
Pierwsze krycie jałówek odbywa się po ukończeniu 15 miesiąca życia. Po sprawdzeniu na cielność są one przepędzane do grupy krów zasuszonych, a następnie do grupy laktacyjnej, gdzie następują wycielenia.  
 
W gospodarstwie co 3-4 miesiące jest wykonywana korekcja racic. W pierwszej kolejności robiona jest u sztuk problemowych oraz u krów, które będą w najbliższym czasie zasuszane. Dodatkowo co 2 tygodnie hodowca przygotowuje basen z dodatkiem specjalnego środka do kąpieli racic. 
 
Jan Szczepański planuje zakup wozu paszowego, dzięki któremu będzie mógł przygotowywać dawkę PMR. Hodowca najprawdopodobniej zdecyduje się na maszynę wyposażoną w poziomy system mieszania, którą miał już okazję sprawdzić w swoim gospodarstwie. 
 
Więcej na temat gospodarstwa Jana Szczepańskiego znajdziesz w kolejnym numerze czasopisma Hoduj z Głową Bydło 3/2018. Zaprenumeruj
 

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

Aktualności

Śmiertelne zderzenie z ciągnikiem. 69-latek zginął na miejscu