Copy LinkXFacebookShare

Epidemia koronawirusa niszczy branżę mleczarską

Koronawirus spowodował zerwanie łańcuchów dostaw, a tym samym znaczne ograniczenie eksportu. Nadprodukcja przetworów mleczarskich doprowadziła do spadku cen głównie masła, śmietany i mleka w proszku. 
 
Ceny masła, śmietany i mleka w proszku ostro spadły, ale głównie w mleczarniach. Tanieją również inne przetwory mleczarskie i surowiec w skupie. 
 
– W zbycie masło jest tańsze o około 30%, w porównaniu do stawek sprzed roku, a śmietana o ponad 35% – dla Gazety Pomorskiej mówi Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.
 
Jest to skutek nie tylko utrudnień w eksporcie, ale także problemów na rynku wewnętrznym związanych z ograniczeniami w czasie epidemii.
 
 
Wiele hoteli i restauracji jest zamkniętych, co skutkuje spadkiem krajowej sprzedaży.
 
– Spożycie mleka i jego przetworów w Polsce jest znacznie mniejsze niż np. w Niemczech – zauważa Mariusz Falgowski, prezes Kujawskiej Spółdzielni Mleczarskiej KeSeM we Włocławku. 
 
Statystycznie w Polsce jeden mieszkaniec spożywa około 200 litrów mleka rocznie, to o połowę mniej jak w Niemczech.
 
Tak więc przynajmniej 30-40% krajowej produkcji powinno trafić na eksport. Jednak pozrywane kanały dystrybucji utrudniają wywóz.
 
Jak zaznaczył Waldemar Broś spadek eksportu wynika również z wyższych kosztów transportu. Wywóz do krajów azjatyckich wzrósł o ponad 100%.
 
– Z kolei w przypadku eksportu towarów do Włoch problem wiąże się także z tym, że niektórzy ludzie najzwyczajniej boją się tam jeździć – podkreślił Broś.
 
– Mleczarnia do której oddajemy mleko obniżyła marcowe stawki w skupie o 5 groszy za litr – mówi Leszek Olszewski, rolnik z miejscowości Białowieżyn, dodając – Mam nadzieję, że większych spadków cen już nie będzie.
 
 
Dużym problemem jest także susza, która przełoży się na mniejszą ilość pasz dla bydła. Może być to jeden z czynników, który zahamuje dalsze spadki cen mleka, ponieważ surowca będzie mniej.
 
Jak twierdzi Piotr Doligalski, prezydent Kujawsko-Pomorskiego Związku Hodowców Bydła oraz hodowca, sytuacja na rynku mleka jest bardzo trudna. Na Śląsku niektórzy odbiorcy ograniczyli skup mleka.
 
– Być może ograniczę liczbę krów, jeśli ta trudna sytuacja się utrzyma, a problemy będzie pogłębiać susza – mówi Piotr Doligalski, dodając – Już w tym sezonie ledwo zbilansowałem surowiec na paszę, bo w poprzednim roku też była susza.
 
Zdaniem Leszka Olszewskiego sytuacja w polskim mleczarstwie jest powiązana z sytuacją na światowych rynkach. Wiele będzie zależeć nie tylko od suszy w kraju, ale także w USA, czy w Nowej Zelandii. 
 
– Przecież dziś sprowadzenie towaru z najbardziej odległego końca świata nie jest już problemem – dodał Olszewski.
 
Jak podkreślił Waldemar Broś konieczna jest unijna interwencja na rynku mleka, która pomoże zagospodarować nadwyżki niektórych towarów.
 
Unia zadeklarowała pomoc w postaci dopłat do przechowywania masła, mleka w proszku i serów. Jednak w opinii Brosia nie będzie to pomoc na dużą skalę.
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Ocena użytkowości mlecznej, produkcja mleka, wydajność krów, mleczarstwo, hodowla bydła, rynek mleka, PFHBiPM
Hodowla

Ocena użytkowości mlecznej 2025: pierwsze dane z Polski