Zmiany w prawie. Nowe obiekty w gospodarstwie wystarczy zgłosić
rolnictwo_wies
Rolnicy domagają się liberalizacji przepisów, które wymagają od nich uzyskania szeregu pozwoleń. Foto_Krzysztof Zacharuk
Silosy na kiszonkę oraz zbiorniki na gnojowicę i gnojówkę o dowolnej pojemności będzie można wykonywać w uproszczonej procedurze, czyli w trybie zgłoszenia budowy.
Istotną dla rolników zmianę w Prawie budowlanym wnosi świeżo podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę Ustawa z 11 września 2019 r. o zmianie ustawy Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw.
W art. 29., określającym obiekty, na które nie jest wymagane pozwolenie na budowę, dodano silosy na kiszonkę. Usunięto ponadto zastrzeżenie, że w takim trybie można budować tylko szczelne zbiorniki na gnojówkę lub gnojowicę o pojemności do 25 m sześc. Teraz nie będzie już ograniczenia "metrażowego".
"Zmiana umożliwi budowę zbiorników na gnojówkę i gnojowicę o każdej pojemności oraz silosów na kiszonkę na zasadach analogicznych, jak w przypadku płyt do składowania obornika, tj. w trybie zgłoszenia budowy" – wskazano w uzasadnieniu do sygnowanej przez głowę państwa ustawy.
Warto przypomnieć, że pozwolenia na budowę nie wymaga również budowa parterowych budynków gospodarczych o powierzchni do 35 m kw. (przy rozpiętości konstrukcji nie większej niż 4,80 m), naziemnych silosów na materiały sypkie o pojemności do 30 m sześc. i wysokości nie większej niż 7 m oraz suszarni kontenerowych o powierzchni zabudowy do 21 m kw.
Trzeba tutaj jednak zastrzec, iż wszystkie wymienione powyżej obiekty przy korzystaniu z uproszczonego trybu, czyli jedynie zgłoszenia, muszą mieć charakter "obiektów gospodarczych, związanych z produkcją rolną i uzupełniających zabudowę zagrodową w ramach istniejącej działki siedliskowej".
Wracając do ustawy zmieniającej Prawo wodne i kilka innych aktów prawnych, z ustawy o nawozach i nawożeniu usuwa ona przepisy dotyczące planu nawożenia, ponieważ rolnicy na podstawie programu działań wykonują (od 1 stycznia 2019 r.) plan nawożenia azotem, a ten merytorycznie i zakresowo odpowiada planowi nawożenia.
"Wykonywanie przez tych samych rolników dwóch dokumentów (plan nawożenia i plan nawożenia azotem), nieróżniących się między sobą, nie jest zasadne" – brzmi uzasadnienie.
W konsekwencji trzeba było również uchylić przepisy umożliwiające karanie rolników za to samo wykroczenie na podstawie tzw. programu azotanowego, jak i ustawy o nawozach i nawożeniu.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
