Za to rolnik może dostać mandat w wysokości 1500 zł
obraz_263-gal
Zanieczyszczenie jezdni może słono kosztować. Mandat to nawet 1500 zł. Foto_Krzysztof Zacharuk
Nie ma wyjątków dla producentów rolnych jeśli chodzi o zakaz zanieczyszczania dróg publicznych – ocenili prawnicy.
Niedawno pisaliśmy o zdarzeniu, które miało miejsce w miejscowości Zielona (powiat przasnyski, woj. mazowieckie), gdzie kierujący oplem na zanieczyszczonej błotem drodze wpadł w poślizg i zjechał do rowu. Auto dachowało, na szczęście kierowca nie doznał obrażeń ciała.
Na miejscu ustalono, że szosę zanieczyścił kierujący ciągnikiem rolniczym inny mieszkaniec powiatu. Został ukarany mandatem przez policję i zobowiązał się do uprzątnięcia błota z jezdni.
Niestety, w okresie pluchy i w czasie wywozu obornika na pole, z kół rolniczych maszyn na drodze pozostaje błoto, na które narzekają kierowcy innych pojazdów. Rolnicy – co zrozumiałe – wskazują na olbrzymie trudności z oczyszczaniem sprzętu przy wyjeździe na utwardzone szosy.
Ale niestety, muszą to robić. Wielkopolska Izba Rolnicza informuje, że zgodnie z otrzymaną interpretacją prawną, "nie ma żadnych wyjątków, które zwalniałaby z odpowiedzialności producentów rolnych w tym zakresie. Dlatego też rolnicy każdorazowo muszą zadbać o to, aby wyjeżdżając na drogę publiczną, nie dopuścić do jej zanieczyszczenia".
Przypomnijmy brzmienie art. 91 kodeksu wykroczeń: "kto zanieczyszcza drogę publiczną lub na tej drodze pozostawia pojazd lub inny przedmiot albo zwierzę w okolicznościach, w których może to spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany".
