Copy LinkXFacebookShare

Wnioski o dopłaty tylko przez internet. Rolnicy mają obawy

W tym roku system dopłat bezpośrednich czeka prawdziwa rewolucja. Wnioski będą mogły być składane wyłącznie za pośrednictwem internetu, co w wielu gospodarstwach – ze zrozumiałych powodów – budzi lęk przed nieznanym.

– Nie mam komputera, a już o internecie nie wspomnę. Kompletnie nie wiem, jak mam sobie poradzić z tym wszystkim – przyznaje Włodzimierz Klimek z gminy Potworów na Mazowszu.

Rolnik, który uprawia między innymi warzywa pod osłonami, a także kukurydzę i pszenicę, obawia się, co dla niego oznacza cyfrowa rewolucja. – Mam nadzieję, że w wypełnianiu wniosków pomoże urząd gminy – wzdycha rolnik.

Wszystko więc wskazuje na to, że temat w dużej mierze spadnie na barki samorządów. Bo do kogo zwróci się o pomoc rolnik, który nigdy nie miał do czynienia z komputerem? Urzędnicy po cichu przyznają, że tak właśnie będzie. Termin składania wniosków o dopłaty bezpośrednie rozpocznie się już 15 marca.

– ARiMR zrzuca część swojej pracy na nas, bo wie, że nie możemy odmówić wsparcia. Zwłaszcza, że 2018 rok to rok wyborczy, a więc myśląc o wyborcach nikt nie zdecyduje się odprawić rolnika bez pomocy – słyszymy w Urzędzie Gminy i Miasta Grójec, który znajduje się w centrum polskiego zagłębia sadowniczego.

Tymczasem Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa uspokajają i przypomina, że platforma on-line służąca do składania wniosków drogą elektroniczną działa od dwóch lat.

Kłopot w tym, że do tej pory korzystało z niej zaledwie ok. 5 procent rolników. Reszta wolała wypełniać wnioski w tradycyjnej, papierowej formie.

Dr Marcin Kazimierczuk, zastępca dyrektora Warmińsko-Mazurskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na antenie Polskiego Radia Olsztyn przyznał, że w sprawie przeniesienia systemu składania wniosków o dopłaty do sieci, na Polskę naciskała Komisja Europejska.

– Komisja nie cofnie się przed niczym, żeby system wniosków o dopłaty bezpośrednie był obsługiwany w sposób elektroniczny – zaznaczył Kazimierczuk i dodał, że gdyby decyzja należała do Polski, to nadal byłby utrzymany system składania wniosków w formie papierowej.

Podkreślił, że pewne odstępstwo od reguły dotyczy jedynie rolników, którzy posiadają małe gospodarstwa do 10 hektarów. – Jeżeli nie mamy dywersyfikacji upraw, gdy we wniosku nie wskazano struktury upraw, ci beneficjenci mogą złożyć do biura powiatowego ARiMR w formie papierowej, stosowne oświadczenie – mówił Marcin Kazimierczuk.

Wtedy urzędnicy będą mogli "zaciągnąć" z systemu wniosek o dopłaty z 2017 roku i zastosować go na 2018 rok.

– Kluczowe jest, aby rolnik oświadczył, że nic nie zmieniło się w jego gospodarstwie (chodzi o areał – red.) w stosunku do ubiegłego roku – podkreślił zastępca dyrektora olszyńskiej ARiMR.

Oświadczenie będzie można składać nie tylko w tym roku, ale również w przyszłym. Później będzie już tylko internet i wnioski składane elektronicznie.

– Jeżeli ktoś zamierza złożyć stosowne oświadczenie zachęcam do tego, aby zrobił to jak najszybciej, czyli np. jeszcze w marcu – namawiał na antenie Radia Olsztyn Marcin Kazimierczuk.

Co ciekawe, zmiany budzą niepokój nie tylko wśród rolników, ale także urzędników ARiMR, którzy w styczniu i lutym będą intensywnie uczyć się nowego systemu.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!