Ustawa będzie zmieniona, pasze GMO do 2021 roku
drob_kura
Fot. Mirosław Lewandowski
W fazie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych jest projekt nowelizacji ustawy o paszach. Zapisano w nim przesunięcie na 2021 r. zakazu wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych (GMO).
Zakaz ten, zgodnie z zapisami ustawy w obecnym kształcie, wszedłby w życie 1 stycznia przyszłego roku. Taka regulacja została jednak oprotestowana przez szereg organizacji rolniczych i z branży produkcji żywności.
Protestujący podkreślali, że dotychczas Sejm już dwukrotnie określał zmiany terminu wejścia w życie zakazu, co związane było głównie z niedoborem białka paszowego, jaki występuje w Polsce od wielu lat.
"Pomimo iż krajowa uprawa roślin bobowatych grubonasiennych wzrosła w Polsce do 320 tys. ha, to wykorzystanie ich plonów w przemyśle paszowym jest nadal niewielkie ze względu na zbyt niską dostępność dużych partii surowca o wyrównanych parametrach jakościowych. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że wiele plantacji obsianych tymi roślinami w Polsce zostaje zaoranych. Jeszcze wiele lat potrzeba w Polsce na rozwój upraw roślin wysokobiałkowych, tym bardziej, że wciąż brakuje w naszym kraju instrumentów, które zobowiązywałyby przetwórnie paszowe do współpracy z rolnikami" – wskazała Wielkopolska Izba Rolnicza.
Jej przedstawiciele – opierając się na opinii ekspertów – podkreślają, że soja jest najlepszym komponentem pasz i że w praktyce nie da się jej łatwo wyeliminować z karmienia zwierząt. A zastąpienie jej innymi roślinami znacząco podniosłoby koszty produkcji.
"Zakaz stosowania soi byłby ciosem dla polskich hodowców i producentów, w szczególności drobiu i trzody chlewnej" – stwierdziła WIR.
W odpowiedzi na to wystąpienie Krystian Popławski, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaznaczył, że cała kwestia modyfikowanych genetycznie organizmów jest kontrowersyjna i dzieli społeczeństwo na zwolenników i przeciwników.
Podkreślił znaczenie białka roślinnego i opartego na nim bezpieczeństwa żywnościowego jako celu nadrzędnego polityki gospodarczej każdego kraju.
Co jednak najważniejsze, przedstawiciel resortu rolnictwa potwierdził wcześniejsze zapowiedzi kierownictwa ministerstwa. I tak, w projekcie nowelizacji ustawy o paszach, która trafiła niedawno do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych, przesunięto o kolejne cztery lata zakaz na pasze GMO.
Miałby on obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. A znowelizowana ustawa ma obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku, czyli od dnia, w którym wchodziłby zakaz według zapisów obecnej ustawy.
"Z uwagi na zbliżający się termin wejścia w życiu zakazu stosowania w żywieniu zwierząt pasz GMO, obecnie przedmiotem dyskusji i badań jest określenie możliwości zwiększonego wykorzystania rodzimych surowców białkowych w celu zastąpienia, a przynajmniej uzupełnienia, importowanej GMO śruty sojowej" – napisał Popławski.
Podkreślił jednocześnie, że odroczenie terminu wejścia w życie zakazu (a nie jego całkowite uchylenie) jest nie tylko ostrożnym podejściem rządu do zagadnienia GMO, ale "ma też na celu umożliwienie zachowania konkurencyjnej pozycji krajowym producentom żywności".
