Copy LinkXFacebookShare

Statystyczny dochód rolnika ma się nijak do rzeczywistości

Na biurko premiera Mateusza Morawieckiego trafiło wystąpienie Krajowej Rady Izb Rolniczych o zweryfikowanie metodyki wyliczania przez Główny Urząd Statystyczny dochodu z 1 hektara przeliczeniowego.

Jak argumentuje KRIR, w odczuciu rolników wskaźnik podawany przez GUS w ostatnich latach nie jest adekwatny do rzeczywistej sytuacji dochodowej w gospodarstwie rolnym.

W obwieszczeniu prezesa GUS z 21 września br. w sprawie wysokości przeciętnego dochodu z pracy w indywidualnych  gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego w 2017 r. – o czym pisaliśmy – widnieje kwota 3399 zł.

W 2015 roku było to 1975 zł, a w roku 2016 – 2577 zł. Oznacza to, że w ciągu 2 lat wskaźnik wzrósł o 1424 zł, czyli prawie dwukrotnie.

"Tak wysoki wskaźnik dochodu z hektara przeliczeniowego odbiera możliwość uzyskania wsparcia z pomocy społecznej, stypendium socjalnego dla studentów, świadczenia z programu 500+  na pierwsze dziecko czy bezpłatnych obiadów w stołówce szkolnej wielu rolnikom, osiągającym w rzeczywistości dochody znacznie poniżej tego teoretycznie wyliczonego wskaźnika" – uzasadnia swój postulat KRIR.

Warto tu jeszcze dodać jeden aspekt sprawy. Otóż takie wyliczenia statystyczne powodują, że prośby rolników o pomoc z powodu np. tegorocznej suszy są poddawane totalnej krytyce przez inne grupy społeczne. Podważają one zasadność wspierania gospodarzy, skoro mają oni tak wysokie dochody. Tymczasem w rzeczywistości bywa z tymi dochodami w gospodarstwach znacznie gorzej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!