Samorządy wreszcie zaczęły szybciej wydawać pieniądze
kwiecinski_pkb_4a561be7
Jerzy Kwieciński podał najnowsze dane dotyczące wydawania środków UE. Foto_PAP/Rafał Guz
W ostatnim kwartale 2016 r. mocno przyspieszyło wydatkowanie środków UE w regionalnych programach operacyjnych – poinformował Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju. Wciąż jednak są duże dysproporcje między województwami, jeśli chodzi o liczbę podpisanych umów.
– Dla mnie najważniejsze jest to, że wreszcie wyraźnie przyspieszyło wykorzystanie funduszy UE w regionach. Ostatni kwartał 2016 roku był wyjątkowo dobry, również w regionach. Dwie trzecie swojego rocznego celu certyfikacji, czyli wydatkowania środków unijnych, regiony wykonały w grudniu. Więc to przyspieszenie jest naprawdę bardzo silne. Luka w wydatkowaniu pomiędzy programami krajowymi a programami regionalnymi systematycznie się zmniejsza – wskazał polityk.
Według Kwiecińskiego najbardziej na zmianę tych wyników wpłynęły umowy podpisane przez samorządy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na wdrażanie w RPO instrumentów zwrotnych.
– Ale również regiony przyspieszyły z podpisywaniem umów w wielu innych dziedzinach, na które mają przyznane dofinansowanie: czy to na wsparcie przedsiębiorców, na projekty infrastrukturalne, jak na przykład wodno-ściekowe – dodał wiceminister.
Zwrócił jednak uwagę na bardzo duże dysproporcje pomiędzy województwami. – Z jednej strony mamy wyraźnego lidera, jakim jest województwo pomorskie, które pod względem podpisanych umów ma najlepszy wynik z wszystkich programów, także krajowych, bo zakontraktowało ponad 40 proc. środków. Również bardzo dobrze – powyżej 30 proc. – radzą sobie województwa wielkopolskie i opolskie. A z drugiej strony są województwa, które te wskaźniki mają nawet poniżej 10 proc., jak kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie czy świętokrzyskie – wyliczał Kwieciński.
Jego zdaniem podobnie wygląda sytuacja w kwestii wydatkowania, chociaż w tym przypadku liderem wśród regionów jest województwo opolskie. Trzy regiony, gdzie istnieje niski poziom kontraktacji (kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie czy świętokrzyskie) są też najsłabsze jeśli chodzi o wydatki – dodał na koniec wiceszef resortu.
