Rynek zbóż 2026/27 pod presją geopolityki i kosztów energii

Najnowsza analiza Międzynarodowej Rady Zbożowej wskazuje, że sezon 2026/27 może być jednym z najbardziej wymagających dla globalnego rynku zbóż od kilku lat. Po okresie rekordowej podaży i odbudowy zapasów świat wchodzi w fazę wyraźnego zacieśnienia bilansów. Na pierwszy plan wysuwają się czynniki geopolityczne, rosnące koszty energii oraz ryzyka logistyczne związane z sytuacją w rejonie Cieśniny Ormuz.
Sytuacja na rynku zbóż na początku kwietnia 2026 r. pozostaje trudna. Sezon 2025/26 zamyka się rekordową produkcją na poziomie 2,47 mld ton, co pozwoliło na odbudowę globalnych zapasów do 632 mln ton. Jednak według prognoz IGC nadchodzący sezon przyniesie odwrócenie tego trendu. Produkcja ma spaść o 53 mln ton, do poziomu 2,417 mld ton, co przy rosnącej konsumpcji oznacza wyraźne zacieśnienie bilansu.
Światowe zużycie zbóż ma osiągnąć rekordowe 2,44 mld ton. W efekcie zapasy końcowe skurczą się o 23 mln ton, do 609 mln ton. Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że spadek zapasów dotyczy przede wszystkim największych eksporterów. To właśnie tam redukcja buforów bezpieczeństwa może przełożyć się na większą zmienność cen. A także wyższą premię za ryzyko w handlu międzynarodowym.
Pszenica: produkcja w dół, ceny w górę
Subindeks pszenicy IGC GOI wzrósł w ostatnim miesiącu o 6%. To bezpośrednia reakcja rynku na napięcia w rejonie Zatoki Perskiej. Prognozy na sezon 2026/27 zakładają spadek globalnej produkcji pszenicy do 822 mln ton. To o 23 mln ton mniej niż rok wcześniej.
Zapasy pszenicy mają zmniejszyć się o kolejne 7 mln ton. W tej sytuacji rynek zbóż na początku kwietnia 2026 r. staje się bardziej wrażliwy na wszelkie zakłócenia – zarówno pogodowe, jak i logistyczne. Coraz wyraźniej widać, że to nie lokalne warunki polowe, lecz ceny ropy i koszty transportu zaczynają odgrywać kluczową rolę w kształtowaniu notowań pszenicy.
Kukurydza: silna korelacja z rynkiem energii
Kukurydza pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych zbóż na zmiany na rynku paliw. Jej notowania osiągnęły najwyższe poziomy od dziesięciu miesięcy, a głównym motorem wzrostów jest drożejąca ropa oraz rosnący popyt na biopaliwa.
Prognozy IGC wskazują na spadek produkcji kukurydzy w sezonie 2026/27 o 17 mln ton, do poziomu 1,303 mld ton. Jednocześnie rosną koszty nawozów azotowych. To efekt ograniczeń eksportowych mocznika z regionu Zatoki Perskiej – odpowiadającego za ponad jedną trzecią światowego rynku. To zmusza wielu producentów do rewizji planów zasiewów i może ograniczyć potencjał produkcyjny w kolejnych latach.
Soja: jedyny jasny punkt w prognozach
Na tle pozostałych zbóż soja wyróżnia się pozytywnie. Jej produkcja w sezonie 2026/27 ma osiągnąć rekordowe 442 mln ton, czyli o 16 mln ton więcej niż rok wcześniej. Wynika to m.in. z mniejszej zależności soi od nawożenia azotowego, co czyni ją bardziej odporną na wahania cen surowców energetycznych.
Handel soją ma wzrosnąć o około 2%, napędzany rosnącym popytem w Azji oraz stabilną podażą z Ameryki Południowej. To jedyny segment rynku, który w nadchodzącym sezonie może działać stabilizująco na globalny bilans białka roślinnego.
Cieśnina Ormuz a rynek zbóż: ogromne znaczenie strategiczne
Raport IGC podkreśla, że choć przez Cieśninę Ormuz przepływa zaledwie ok. 2 mln ton produktów rolnych miesięcznie. Stanowi to około 3% globalnego handlu – region ten ma znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa żywnościowego wielu państw.
Znacznie większe znaczenie ma jednak rola Ormuzu w handlu nawozami. Z tego regionu pochodzi około 35% światowego eksportu mocznika i 30% amoniaku. Każde zakłócenie transportu natychmiast przekłada się na wzrost kosztów produkcji rolnej na całym świecie. W połączeniu z drożejącą ropą i rosnącymi kosztami frachtu morskiego tworzy to mieszankę, która może wywołać kolejną falę podwyżek cen zbóż.
Rynek zbóż w 2026 roku – trudna sytuacja producentów
Raport IGC jasno pokazuje, że sezon 2026/27 będzie okresem rosnącej niepewności. Spadek globalnej produkcji, kurczące się zapasy u największych eksporterów oraz napięcia geopolityczne sprawiają, że rynek zbóż w 2026 r. staje się coraz bardziej podatny na wstrząsy. Wzrost cen energii i nawozów dodatkowo wzmacnia presję kosztową. Natomiast sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz może w każdej chwili wywołać kolejne turbulencje.
W efekcie światowy bilans zbóż wchodzi w fazę, w której nawet niewielkie zakłócenia mogą mieć duże konsekwencje dla cen i dostępności surowców. Dla importerów oznacza to wyższe ryzyko, a dla producentów – konieczność ostrożnego planowania w warunkach rosnącej zmienności.

