Rynek nawozów dynamiczny. Rolnicy o spekulacji, koncern reaguje

O sięgających kilkudziesięciu procent podwyżkach cen nawozów alarmują rolnicy. Wskazują na ich możliwy spekulacyjny charakter. Jednocześnie na rynek nawozów zapewne będzie miała wpływ zmiana decyzji Grupy Azoty. Bo przywraca ona przyjmowanie zamówień na nawozy azotowe.
Dzieje się na rynku nawozów. Jednak nie mogło być inaczej po pojawieniu się globalnych zakłóceń w dostawach surowców, jak gaz. Są one oczywiście pokłosiem wybuchu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Rolnicy momentalnie odczuli tego skutki.
Rynek nawozów dotknięty spekulacją? „Nie może to być przypadek”
O tym, że wiosenne prace polowe stanęły pod znakiem zapytania już szeroko pisaliśmy. Natomiast ciągle pojawiają się nowe informacje. Rynek nawozów stał się po prostu dynamiczny. Zaś to nie sprzyja utrzymaniu stabilności pracy i finansów gospodarstw.
Rolnicy z całej niemal Polski zaczęli wskazywać na zagrożenie jeśli chodzi o dostępność i ceny tych środków do produkcji. Na potencjalne ruchy spekulacyjne zwrócili uwagę ci z woj. kujawsko-pomorskiego. Zaapelowali w tej sprawie do ministra rolnictwa.
„Zwracamy się z prośbą o pilną interwencję w sprawie nieuzasadnionych, posiadających znamiona spekulacyjne, podwyżek cen nawozów. Sytuacja ta zbiegła się z wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie w taki sposób, że już pierwszego dnia po jego wybuchu ceny nawozów wzrosły o 30 proc.” – czytamy na facebookowym profilu Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej (KPIR).
W wystąpieniu opublikowanym 5 marca 2026 r. podkreślono, że ceny nawozów nadal rosną. Co gorsza, zbiega się to niestety z wiosennymi pracami, czyli ze wzmożonym zapotrzebowaniem. „W naszej ocenie nie może to być przypadek” – oceniła KPIR.
Grupa Azoty zmienia decyzję – zamówienia na nawozy azotowe
Także 5 marca 2026 r. w odpowiedzi na głosy rolników ws. problemów, jakie nagle dotknęły rynek nawozów, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało o swoich ruchach w tej sprawie. Zapewniło, że prowadzi codzienny monitoring rynku w zakresie dostępności nawozów oraz zmian cen w poszczególnych województwach. Dodatkowo szef resortu rolnictwa wystąpił do ministra aktywów państwowych ws. decyzji Grupy Azoty. Chodziło o opisywane przez nas wstrzymanie przez tego producenta zamówień na nawozy azotowe.
Jeszcze tego samego dnia koncern zareagował. Zadeklarował, że „w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin” powróci do przyjmowania zamówień na nawozy azotowe. Ponadto podejmie w tym zakresie współpracę na bieżących warunkach rynkowych. Przy tym zastrzegł, że w decyzji tej musi uwzględniać zarówno interes rolników, jak też handlowców i swój.
„Podejmowane przez nas działania są przemyślaną reakcją biznesową na nadzwyczajną sytuację rynkową. Ich celem jest utrzymanie stabilności dostaw oraz aktywna ochrona rynku i polskich rolników przed nadmiernymi wahaniami cen nawozów” – podkreślił w komunikacie Marcin Celejewski, prezes Zarządu Grupy Azoty S.A.
Jak jednocześnie zapewnił, produkcja nawozów odbywa się na bieżąco z wykorzystaniem maksymalnych zdolności produkcyjnych. Ponadto zaznaczył, że ilość dostępnych nawozów oraz zapasy znajdujące się w magazynach sieci dystrybutorów są wystarczające, aby zabezpieczyć zarówno bieżące, jak i przyszłe potrzeby gospodarstw rolnych.
Przeczytaj również: Produkcja roślinna pod presją. Nawozy to nawet 50 proc. kosztów.
Źródło: KPIR, Grupa Azoty

