Polski rynek mleka. OOPR: jeden produkt, ogromne różnice cen

Fot. DK
Brak logiki oraz nieprzewidywalność dotykające polski rynek mleka – wytyka Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR). Chodzi m.in. o różnice cen skupu sięgające nawet 2 zł na litrze. Nieprzewidywalna polityka cenowa, przy jednoczesnym ciągłym wzroście kosztów, to duży cios w gospodarstwa produkujące mleko.
Ogromne różnice w cenach skupu oraz całkowity brak przewidywalności to problem, którego doświadcza według OOPR coraz więcej rolników. Przy tym trudno go racjonalnie wytłumaczyć.
Polski rynek mleka. Różnice w cenach sięgają nawet 2 zł na litrze
„W praktyce dochodzi do sytuacji, w której mleko o tych samych parametrach jakościowych, odbierane w tym samym czasie, potrafi być skupowane w cenie od około 1,20-1,60 zł za litr do nawet 2,50-3,00 zł za litr. Oznacza to różnice sięgające nawet 2 zł na litrze” – informuje zrzeszenie.
Jak podkreśla, oficjalnie tłumaczy się taką sytuację – jeśli chodzi o polski rynek mleka – polityką cenową zakładów. A także różnicami w wolumenie czy jakości. Jednak przy takiej skali rozbieżności coraz trudniej uznać to za normalne mechanizmy rynkowe. Zatem można wysnuć wniosek, że jedne zakłady prowadzą politykę prorolniczą, rozwijając jednocześnie firmy. Zaś inne być może po prostu żerują na rolniku.
Przy tym rolnicy oceniają, że problemem rynku mleka jest nie tylko sama wysokość cen. Ale przede wszystkim brak przejrzystości i przewidywalności. Bo system ustalania stawek jest nieczytelny, różnice często wydają się niewytłumaczalne, a stabilnych zasad współpracy po prostu brakuje. W rezultacie – w takich warunkach – trudno mówić o racjonalnym planowaniu produkcji czy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Zderzenie długoterminowej produkcji z krótkoterminową polityką cenową
„Największy absurd tej sytuacji widać jednak wtedy, gdy zestawi się realia produkcji z realiami rynku. Produkcja mleka to proces długoterminowy. Żeby jałóweczka zaczęła dawać mleko, potrzeba około dwóch lat pracy, kosztów, utrzymania i ponoszenia ryzyka” – wskazuje OOPR.
Tymczasem – jak dodaje – informację o obniżce ceny rolnik potrafi dostać SMS-em z miesiąca na miesiąc. I to bez zapowiedzi, nie mając jakiegokolwiek wpływu na tę decyzję. W ten sposób wieloletnie inwestycje i wysiłek zderzają się z nagłymi zmianami. Takimi, które całkowicie podważają stabilność gospodarowania.
Co więcej, polski rynek mleka dotykają rosnące – zwłaszcza u rolników – koszty produkcji. „Podwyżki docierają do rolników z każdej strony. Firmy współpracujące z sektorem mlecznym, dostarczające środki do higieny doju, komponenty żywienia czy usługi, również przenoszą na rolników rosnące koszty” – zauważa OOPR.
W jego ocenie sedno całego problemu stanowi zderzenie długoterminowej produkcji z krótkoterminową i nieprzewidywalną polityką cenową, przy jednoczesnym ciągłym wzroście kosztów. Bo w całym łańcuchu dostaw to rolnik ponosi największe ryzyko przy takich zmianach. Równocześnie ma najmniejszy wpływ na cenę swojego produktu.
Według rolników, nie mogą więc dziwić coraz częściej powtarzane wątpliwości. Chodzi o to, czy mamy jeszcze do czynienia z normalnie działającym rynkiem.
MRiRW: polski rynek mleka w 2026 r. pod silną presją nadpodaży
OOPR, podsumowując swoją ocenę sytuacje, podkreśla, jakie są oczekiwania rolników. Mianowicie pragną oni większej przejrzystości, bardziej porównywalnych warunków i choć minimalnej stabilności. Bo bez tego trudno mówić o jakimkolwiek rozwoju.
Warto dodać, że w ocenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) polski rynek mleka w 2026 roku znajduje się pod silną presją nadpodaży. Znaczenie mają tu też spadające ceny, rosnące koszty i niepewność handlowa.
„Polska, mimo wysokiej dynamiki produkcji, jest pod wpływem globalnych trendów” – stwierdził resort 3 kwietnia w odpowiedzi na pismo samorządu rolniczego ws. redukcji premii wypłacanych rolnikom przez mleczarnie.
MRiRW przyznało, iż – biorąc pod uwagę trudną sytuacje na tym rynku – ewentualne redukcje premii mogą być kolejnym działaniem w celu rozkładania skutków dekoniunktury na poszczególne ogniwa łańcucha dostaw.
Przeczytaj również: Mleczarstwo potrzebuje energii. Co z bezpieczeństwem dostaw?
Źródło: OOPR, MRiRW
