Copy LinkXFacebookShare

Polska zyska najwięcej. Producenci owoców i warzyw dostaną wsparcie

Producenci owoców i warzyw poszkodowani przez rosyjskie embargo będą mogli jeszcze przez rok korzystać z unijnego wsparcia. KE poinformowała, że nadzwyczajne środki już stosowane jako pomoc dla rolników zostaną przedłużone do końca czerwca 2018 r.

– Komisja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby wesprzeć producentów europejskich, którzy odczuli negatywne skutki rosyjskiego zakazu. To najnowsze przedłużenie jest kolejnym sygnałem, że będziemy nadal wspomagać rolników – oświadczył Phil Hogan, unijny komisarz ds. rolnictwa.


Z danych Komisji Europejskiej wynika, że Polsce przyznano największe wsparcie.

Nasi producenci jabłek i gruszek będą mogli wycofać ponad 75 tys. ton owoców. Limit dla wszystkich krajów wynosi 166 tys. ton.

Podzielony został na cztery różne rodzaje drzew owocowych: jabłka i gruszki; śliwki; owoce cytrusowe; brzoskwinie i nektaryny. Środki trafią do 12 państw.

Komisja po raz pierwszy wprowadziła ten rodzaj wsparcia w odpowiedzi na rosyjski zakaz importu w sierpniu 2014 roku.

"Rozszerzony system o wartości prawie 70 mln euro skierowany jest do unijnych producentów owoców i stanowi 'siatkę bezpieczeństwa' dla rolników, którzy nie mogą znaleźć rynków zbytu. Zapewni on rekompensatę dla europejskich sadowników, którzy zdecydują się na dystrybucję produktów wśród organizacji (np. organizacji charytatywnych i szkół) lub wykorzystanie ich do innych celów (np. pasza dla zwierząt, kompostowanie, przetwórstwo)" – podkreśliła KE.


Do tej pory KE przyznała około 430 mln euro nadzwyczajnego wsparcia rolnikom, którzy zostali poszkodowani przez wprowadzone przez Rosję embargo na unijną żywność. Szczególnie mocno uderzyło ono w polskich sadowników. Na rynek naszego wschodniego sąsiada trafiało bowiem przed wprowadzeniem restrykcji 800 tys. ton jabłek rocznie.

Z unijnego monitoringu i oceny rynku przez komisję wynika, że wsparcie poprawiło sytuację rynkową w odniesieniu do upraw jednorocznych (zwykle są to warzywa).

Większość produkcji dotkniętej rosyjskim zakazem importu została skierowana na inne rynki, dzięki czemu ceny rynkowe ustabilizowały się.

Jednak w związku z tym, że sektor upraw wieloletnich (drzewa owocowe) nie jest w stanie przystosować się tak szybko do zmieniającej się sytuacji, nowe wsparcie zostało przygotowane specjalnie na potrzeby tego sektora.

Zainteresowanie unijnymi rekompensatami w Polsce było do tej pory duże i znacznie przekraczało przyznane limity. Sadownicy, którym nie udało się sprzedać owoców, najchętniej przekazywali je na cele charytatywne, otrzymując za 1 kg jabłek 70 groszy.


Dzięki nadzwyczajnym środkom wsparcia indywidualni producenci mogą korzystać z wyższych stawek współfinansowania ze środków UE w porównaniu ze stawkami przewidzianymi w ramach regularnych środków.

Za operacje wycofania z rynku w celu bezpłatnej dystrybucji, czyli przekazanie gotowych do spożycia owoców na rzecz organizacji charytatywnych rolnicy otrzymują wsparcie w 100 proc. finansowane przez UE.

Owoce, które zostały wycofane z rynku, ale nie są do faktycznej konsumpcji (np. są wysyłane bezpośrednio do kompostowania), lub które są zbierane przed uzyskaniem przez nie dojrzałości (tzw. zielone zbiory) lub w ogóle nie są zbierane, objęte zostały niższymi poziomami wsparcia.

Z danych KE wynika, że w całej UE owoce i warzywa o łącznej wartości 47 mld euro uprawia 3,4 mln gospodarstw. Jednocześnie w Unii działa 1,5 tys. organizacji producenckich, które odpowiadają za połowę produkcji owoców i warzyw.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!