Podatek łączący PIT oraz składki na NFZ i ZUS od 2018 roku
podatki_kowalczyk.jpg
Od 2018 roku ma wejść podatek łączący PIT oraz składki na NFZ i ZUS. Foto_PAP/Darek Delmanowicz
Nowy podatek łączący PIT oraz składki na NFZ i ZUS wejdzie w życie od 2018 r. – Chcemy uchwalić tę ustawę do końca roku – powiedział Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Polityk wyjaśnił, że reforma ma trzy cele. – Po pierwsze zlikwidować degresywność. Po drugie wprowadzić kwotę wolną od podatku – 8 tys. zł, przynajmniej dla najmniej zarabiających. Po trzecie ujednolicić, uprościć podatek, równocześnie obniżając obciążenia działalności gospodarczej – ujawnił.
– W tej chwili składka na ZUS w wysokości 1,2 tys. zł dla drobnych przedsiębiorców jest zabójcza. To zresztą bardzo dobrze pokazuje zachowanie przedsiębiorców po dwóch pierwszych latach działalności, w których przysługuje im ulga – po tym czasie likwidują albo zawieszają działalność. Tę składkę trzeba urealnić. Uważam, że składka powinna być płacona, jeżeli ktoś osiąga przynajmniej minimalny dochód i zawsze powinna być płacona składka emerytalna. To jest kwota ok. 400 zł – więc trzy razy mniej niż obecnie. A potem – w zależności od dochodu – to obciążenie by rosło – tłumaczył Kowalczyk.
Na pytanie, skąd wzięła się koncepcja nowej daniny, skoro obecny de facto liniowy PIT (dwie stawki 18 proc. i 32 proc., którą jednak objęty jest minimalny procent podatników) wprowadziły poprzednie rządy PiS, a konkretnie Zyta Gilowska, Kowalczyk odpowiedział: – W Polsce de facto mamy nawet nie podatek liniowy, a degresywny, czyli bardziej obciążający ubogich niż zamożnych. To była reforma Zyty Gilowskiej. Ja się z nią nie zgadzałem – powiedział.
Na pytanie, ile może być progów podatkowych w tej koncepcji, Kowalczyk odpowiedział, ze jak najwięcej. Zapytany, czy takie przywileje jak wspólne rozliczanie się małżonków czy ulgi na dzieci będą zachowane, odparł: – Ulgi na dzieci chcemy zostawić te, które są. Wspólne rozliczanie się małżonków oczywiście też.
– Pod koniec lipca opublikujemy założenia projektu. Później będą konsultacje, Rada Dialogu Społecznego itd., potem projekt ustawy, a do końca roku chcemy ustawę uchwalić. Rok 2017 przeznaczymy na jej wdrożenie, tak by nowy podatek mógł obowiązywać od 1 stycznia 2018 roku – poinformował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.
