Można wycinać drzewa. Nie będzie zmiany przepisów
drzewo_sciete_2
Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku/Nadleśnictwo Browsk
Celem znowelizowanej ustawy o ochronie przyrody jest przeniesienie kompetencji do regulowania spraw związanych z usuwaniem drzew i krzewów na poziom lokalny. To gminy najlepiej wiedzą, w jaki sposób dbać o zieleń na swoim terenie – twierdzi resort środowiska.
Podczas poniedziałkowego briefingu prasowego przypomniano, że znowelizowana ustawa, która funkcjonuje od 1 stycznia, jest projektem autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości.
– Minister środowiska Jan Szyszko gorąco popiera nowelizację ustawy o ochronie przyrody, która zakłada zniesienie ograniczeń dla właścicieli nieruchomości prywatnych w zakresie usuwania drzew i krzewów rosnących na działce – mówił rzecznik prasowy resortu środowiska Paweł Mucha.
Z kolei wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski podkreślił, że osoby fizyczne mogą usunąć ze swojej nieruchomości każde drzewo, bez względu na jego obwód, pod warunkiem, że usuwają je na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Oba warunki (własność nieruchomości należąca do osoby fizycznej i określony cel usunięcia) należy spełnić łącznie. Dodał, że wycinka drzew pod działalność gospodarczą nadal wymaga stosownego zezwolenia.
– Ustawa umożliwia mieszkańcom wycinkę drzew na prywatnej posesji bez zezwolenia wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta. Nowe przepisy zlikwidowały więc niepotrzebną biurokrację, fikcję administracyjną oraz umożliwiły wykonywanie prawa własności nieruchomości – zaznaczył Szweda-Lewandowski.
W opinii wiceministra obawy o masowe usuwanie drzew są nieuzasadnione. Jak podkreślił rzecznik MŚ "z danych będących w posiadaniu resortu środowiska wynika, iż dotychczas około 90-95 proc. decyzji, dotyczących zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, było decyzjami pozytywnymi".
Zauważył również, że obecnie w Polsce o wiele więcej drzew jest sadzonych niż wycinanych. – Polska jest w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o powierzchnię lasów, a lesistość w naszym kraju ciągle się zwiększa – tłumaczył Mucha.
Rzecznik poinformował także, że Ministerstwo Środowiska zażądało od władz Warszawy informacji, ile drzew zostało wyciętych w latach 2014-2016 oraz ile procent decyzji dotyczących zezwolenia na wycinkę drzew było pozytywnych.
– Dzisiaj z tematu usuwania drzew próbuje się robić problem polityczny. Mam nadzieję, że warszawski ratusz jak najszybciej przestawi te dane opinii publicznej – zaznaczył.
