Melioracja pod nadzorem Wód Polskich. Co to oznacza dla rolników?
woda_rzeczka
Fot. Tytus Żmijewski
Jeśli rolnik nie wywiązuje się z obowiązku utrzymywania we właściwym stanie urządzeń melioracji wodnych, nowo powstała państwowa firma Wody Polskie może mu to nakazać w drodze decyzji.
Krajowa Rada Izb Rolniczych dopytywała ostatnio w resorcie rolnictwa o kwestie związane z nadzorem nad melioracją. Ma to związek choćby z wejściem w życie od początku tego roku zasadniczej części nowej ustawy Prawo wodne.
Ministerstwo odniosło się m.in. do zgłoszonej propozycji nałożenia obowiązku sprawowania nadzoru nad utrzymywaniem urządzeń melioracyjnych na wójtów.
"Na etapie prac nad projektem obecnie obowiązującej ustawy Prawo wodne, MRiRW proponowało, aby nadzór nad utrzymywaniem urządzeń melioracyjnych zamiast starosty sprawował wójt. Propozycje te nie spotkały się z akceptacją samorządów gminnych. Ostatecznie kompetencje w tym zakresie powierzono nowej jednostce – Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu Wody Polskie" – poinformowali urzędnicy resortu.
I tak, art. 205 ustawy mówi, że utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych (to np. rowy wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie, choćby przepustami) należy do "zainteresowanych właścicieli gruntów, a jeżeli urządzenia te są objęte działalnością spółki wodnej działającej na terenie gminy lub związku spółek wodnych, w którym jest zrzeszona spółka wodna działająca na terenie gminy – do tej spółki lub tego związku spółek wodnych".
Z kolei następny, art. 206 stanowi, iż: "jeżeli obowiązek utrzymywania urządzeń melioracyjnych nie jest wykonywany, właściwy organ Wód Polskich ustala w drodze decyzji, proporcjonalnie do odnoszonych korzyści przez właścicieli gruntów, szczegółowe zakresy i terminy jego wykonywania".
W opinii ministerstwa, z uwagi na to, że takie rozwiązanie obowiązuje dopiero od 1 stycznia br., nie jest zasadne wprowadzanie zmian, do czasu oceny jego funkcjonowania.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś

