Nadpodaż zbóż wywiera presję na ceny

Raport Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) potwierdza to, czego rynek obawiał się od miesięcy – światowa produkcja zbóż rośnie szybciej, niż zakładano, a nadpodaż zaczyna wywierać coraz silniejszą presję na notowania giełdowe. Rewizje w górę dotyczą zarówno pszenicy, jak i kukurydzy, co znacząco ogranicza szanse na szybkie odbicie cen.
IGC podniosła globalną prognozę produkcji zbóż o kolejne 31 mln ton, co oznacza, że światowe zbiory w sezonie 2025/2026 mogą osiągnąć około 2,461 mld ton. To wzrost o 6 procent rok do roku i jednocześnie najwyższy poziom w historii zestawień. Największy wpływ na tę rewizję miały lepsze od oczekiwanych wyniki w USA i Chinach w przypadku kukurydzy oraz wyjątkowo wysokie plony pszenicy w Argentynie i Kanadzie.
Kukurydza, której produkcja ma wynieść rekordowe 1,313 mld ton, pozostaje kluczowym czynnikiem kształtującym globalną podaż. Pszenica również osiąga historyczne wyniki – 842 mln ton – co potwierdza, że rynek wchodzi w sezon z bardzo dużym zapasem surowca. Nadpodaż zbóż wywiera presję na ceny.
Zapasy rosną szybciej niż konsumpcja
Największym problemem dla rynku nie jest sama produkcja, lecz gwałtowny wzrost zapasów. IGC szacuje, że zapasy u głównych eksporterów wzrosną aż o 40 procent rok do roku. To właśnie ta nadwyżka zbóż ogranicza możliwość wzrostów cen i sprawia, że inwestorzy na giełdach reagują wyraźną ostrożnością.
Konsumpcja rośnie, ale znacznie wolniej niż produkcja. Oznacza to, że nadwyżki będą się kumulować, a rynek pozostanie pod presją przez kolejne miesiące. W praktyce oznacza to mniejszą przestrzeń do spekulacyjnych odbić i większą podatność cen na dalsze spadki.
Nadpodaż zbóż. Giełdy zareagowały
Po publikacji raportu IGC notowania zbóż na światowych giełdach ponownie znalazły się pod presją. Już wcześniejszy raport USDA wywołał falę przecen, a najnowsze dane tylko pogłębiły negatywne nastroje. Inwestorzy, widząc rosnące zapasy i rekordową produkcję, ograniczają zakupy kontraktów terminowych, co przekłada się na dalsze spadki cen kukurydzy i pszenicy.
Rynek reaguje przede wszystkim na informacje o nadpodaży zbóż w krajach kluczowych dla światowego handlu. Argentyna, Kanada, USA i Chiny zwiększają produkcję, co oznacza większą konkurencję eksportową i presję na obniżki cen w portach.
Konsekwencje dla krajowego rynku zbóż
Choć raport IGC dotyczy rynku globalnego, jego skutki odczuwalne są również w Polsce. Krajowe ceny zbóż już wcześniej znajdowały się pod presją. Dodatkowe sygnały o nadpodaży na świecie mogą jeszcze bardziej ograniczyć możliwości wzrostu. Polska, jako eksporter netto zbóż, jest szczególnie wrażliwa na sytuację na rynkach międzynarodowych. Jeżeli ceny w portach pozostaną niskie, krajowi producenci będą mieli trudności ze sprzedażą ziarna po opłacalnych stawkach.
Dodatkowo rosnąca konkurencja ze strony Ameryki Południowej i regionu Morza Czarnego może ograniczyć popyt na polskie zboże na rynkach zagranicznych. W efekcie, nadpodaż zbóż sprawia, że presja na ceny krajowe może utrzymać się przez całą pierwszą połowę roku.
Globalna nadpodaż zbóż. Co dalej?
Eksperci podkreślają, że szanse na szybkie odbicie cen są niewielkie. Aby rynek zaczął się stabilizować, konieczne byłoby wyraźne ograniczenie produkcji lub wzrost popytu, na przykład ze strony przemysłu paszowego lub bioenergetycznego. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, aby takie zmiany miały nastąpić w najbliższym czasie. Raport IGC potwierdza globalną nadpodaż zbóż i wskazuje na dalszą presję na notowania giełdowe. Rekordowa produkcja, rosnące zapasy i słabszy popyt sprawiają, że rynek znajduje się w wyraźnym trendzie spadkowym. Dla producentów oznacza to trudne miesiące, a dla eksporterów – konieczność konkurowania ceną na coraz bardziej nasyconym rynku. Rewizja światowej produkcji zbóż o 31 mln ton w górę stawia pod znakiem zapytania szanse na trwałe odbicie notowań w najbliższym kwartale – podaje Internetowa Giełda e-WGT.
Przeczytaj również: Polska najtańszym rynkiem zbóż w UE – czy ceny pójdą w górę?
Źródło: Międzynarodowa Rada Zbożowa (IGC), e-WGT.
