Drony płoszą zwierzęta na pastwiskach? Izby o zgłoszeniach lotów

Fot. DK
Samorząd rolniczy chce zapisania w przepisach obowiązku informowania hodowców zwierząt przebywających na pastwiskach o wykonywanych w pobliżu zabiegach, w których wykorzystuje się drony. Bo zgłaszanie takich lotów mogłoby zapobiegać przypadkom płoszenia np. bydła.
W fazie konsultacji publicznych jest projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie sposobu postępowania przy stosowaniu i przechowywaniu środków ochrony roślin. Swoją opinię o nim wyraziła Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR). Zwróciła uwagę na relacje na linii drony rolnicze (wykorzystywane do m.in. oprysków) – zwierzęta gospodarskie wypasane na pastwiskach.
Rozporządzenie nie uwzględnia bezzałogowców
W uzasadnieniu do projektu podkreślono, że przepisy rozporządzenia zostały opracowane ponad 10 lat temu. W rezultacie – w zakresie ostrzegania o przeprowadzeniu zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin – odnoszą się do sprzętu agrolotniczego montowanego na takich statkach powietrznych, jak samoloty, helikoptery czy wiatrakowce
Bo wówczas bezzałogowe statki powietrzne (drony) nie były jeszcze stosowane powszechnie w rolnictwie. Ale jak wiadomo to się zmieniło.
Obecne rozporządzenie nakłada na podmioty planujące opryski z powietrza obowiązek ostrzegania o tym osób postronnych. Przy tym siłą rzeczy nie uwzględnia przy tym specyfiki pracy dronów. Dlatego w projekcie nowelizacji zaproponowano, aby możliwe było wykonywanie zabiegów ochrony roślin na gruntach rolnych przy wykorzystaniu dronów bez konieczności ostrzegania osób postronnych. Bowiem nie ma dla nich w takich przypadkach żadnego zagrożenia. Zwłaszcza że dostęp do gruntów rolnych dla takich osób jest ograniczony.
Drony mogą płoszyć zwierzęta na pastwiskach
Natomiast KRIR w ramach swojej opinii wskazuje na potencjalny wpływ na zwierzęta gospodarskie zabiegów, w których używane są drony. W jej ocenie należy rozważyć uzupełnienie projektowanych regulacji o obowiązek informowania właściciela lub opiekuna stada w przypadku planowanych oprysków wykonywanych w bezpośrednim sąsiedztwie pastwisk, na których przebywają zwierzęta.
„Loty dronów oraz sam przebieg zabiegu mogą powodować płoszenie zwierząt. To w konsekwencji może prowadzić do ich stresu, urazów, a nawet strat. Uprzednie zgłoszenie zamiaru wykonywania oprysku umożliwiłoby właścicielowi podjęcie odpowiednich działań zapobiegawczych. Takich, jak czasowe zabezpieczenie lub przemieszczenie stada” – wyjaśniają izby.
Większe bezpieczeństwo w gospodarstwach
W podsumowaniu rolniczy samorząd podkreśla, że wprowadzenie proponowanego rozwiązania ws. dronów przyczyniłoby się do zwiększenia bezpieczeństwa w gospodarstwach hodowlanych. Przy tym obyłoby się bez podważania zasadności proponowanych zmian jeśli chodzi o drony.
Ponadto warto przypomnieć, że resort rolnictwa zaproponował też inną zmianę odnośnie oprysków z dronów. Jak pisaliśmy, będą one możliwe, m.in. gdy prędkość lotu wynosi nie więcej niż 4 m/s. A jednocześnie gdy wysokość lotu wynosi nie więcej niż 3 m.
Przeczytaj również: Ochrona produkcji rolnej w ustawie. Co zawiera projekt?


