Drony do oprysków uwolnione. Jakie będą warunki?

Fot. DK
Będzie istotna zmiana warunków stosowania środków ochrony roślin. Chodzi o drony do oprysków. Projekt rozporządzenia ministra rolnictwa w tej sprawie trafił do konsultacji publicznych.
O zaletach dronów przeznaczonych do oprysków mówi się nie od dzisiaj. Głosy ze środowiska rolniczego skupiają się najczęściej na argumencie dotyczącym precyzyjności zabiegów wykonywanych z tych urządzeń. Jednocześnie wskazywano, że ich potencjał jest blokowany przez przepisy.
Oszczędności wody i pieniędzy w kieszeni rolników
„Polskie i unijne prawo traktuje niewielkie drony na równi z dużymi statkami powietrznymi, takimi jak samoloty czy śmigłowce. Taka klasyfikacja uniemożliwia ich legalne wykorzystanie i hamuje innowacje” – wyjaśniał think-thank Warsaw Enterprise Institute (WEI). Pisał tak w opisywanym przez nas niejednokrotnie raporcie „21 postulatów dla wolności rolnictwa”.
W rezultacie – jak stwierdził WEI – sektor rolny traci szansę na radykalne zmniejszenie zużycia cennych zasobów. Chodzi o wodę i środki ochrony roślin. Ponadto według autorów raportu, oszczędności przy wykorzystywaniu dronów u rolników mogą sięgać 500-1000 zł/ha upraw.
Drony do oprysków – jest projekt rozporządzenia
Przepisy jeśli chodzi o drony do oprysków będą zmienione. Zaś stanie się to w drodze nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin. Projekt autorstwa ministra rolnictwa określa warunki wykonywania oprysków właśnie z zastosowaniem bezzałogowych statków powietrznych.
W uzasadnieniu resort rolnictwa nie ukrywa, że rozporządzenie powstało z uwzględnieniem stosowania pestycydów sprzętem lotniczym, takim jak: samoloty, helikoptery i wiatrakowce. W trakcie opracowywania tych przepisów drony nie były bowiem jeszcze stosowane powszechnie do oprysków upraw rolnych.
„Dynamiczny rozwój technologii związanych z wykorzystaniem dronów w ostatnich latach spowodował jednak wzrost zainteresowania zastosowaniem tej technologii także w ochronie upraw” – przyznaje resort.
Drony do oprysków – określone parametry i odległości
I tak, w projekcie rozporządzenia zaproponowano, aby możliwe było wykonywanie zabiegów ochrony roślin przy wykorzystaniu sprzętu agrolotniczego montowanego na bezzałogowych statkach powietrznych, których:
- prędkość lotu wynosi nie więcej niż 4 m/s. oraz
- wysokość lotu nad wierzchołkami roślin albo powierzchnią, będącymi celem zabiegu z zastosowaniem tych środków, wynosi nie więcej niż 3 m.
Jednocześnie drony do oprysków będzie można wykorzystywać w odległości co najmniej:
- 30 m od pasiek (dotychczas było to 100 m, gdy wiatr wiał w kierunku pasieki i 20 m w przypadku innego kierunku wiatru);
- 15 m od krawędzi jezdni dróg publicznych zaliczanych do kategorii dróg krajowych, zbiorników i cieków wodnych oraz terenów nieużytkowanych rolniczo, innych niż będących celem zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin (dotychczas było to 100 m, gdy wiatr wiał w kierunku tych obiektów i 15 m w przypadku innego kierunku wiatru).
Ponadto zabiegi środkami ochrony roślin z wykorzystaniem dronów mogą być wyłączone z wymogu minimalnego obszaru wykonywania zabiegu. „Wynika to z możliwości precyzyjnego wykonywania tych zabiegów na małych powierzchniach oraz możliwości wykonywania zabiegów punktowych” – czytamy w uzasadnieniu.
Przeczytaj również: Słupy energetyczne na polach – co po wyrokach TK?
