Copy LinkXFacebookShare

Długi rolników idą w setki milionów. Znamy najnowsze dane

długi rolników, zadłużenie rolników
Całkowite długi rolników-przedsiębiorców wpisanych do KRD wyniosły na koniec ub.r. 230,5 mln zł.
Fot. DK

Statystyczny rolnik-przedsiębiorca wpisany do Krajowego Rejestru Długów (KRD) zalegał ze spłatą zobowiązań ponad 700 dni. Przy tym liczba farmerów znajdujących się w tym rejestrze na koniec 2025 roku spadła o blisko 6 proc. w porównaniu z sytuacją z 31 grudnia 2024 r. Średnie długi rolników sięgają 67,5 tys. zł.

Dane z KRD (przywołane przez serwis agencyjny MondayNews) wskazują, że na koniec 2025 r. w tym rejestrze znajdowało się 3415 rolników-przedsiębiorców (z Działu 01 PKD – A rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo). To o 5,8 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich wpisanych 3625.

Długi rolników – dane pokazują wierzchołek góry lodowej

Jednak spadek liczby rolników-przedsiębiorców w rejestrze nie oznacza automatycznie poprawy kondycji finansowej w tej branży. Jak wyjaśnia Katarzyna Wuczkowska, ekspert od rolnictwa z KRD, wynika to z rozmów z wierzycielami. Chodzi o to, że wielu rolników zamyka lub zawiesza zarejestrowaną jednoosobową działalność – na NIP. Natomiast nadal prowadzą oni gospodarstwa rolne jako osoby fizyczne. W konsekwencji zaciągają zobowiązania na PESEL. Zaś takie długi rolników nie mają odzwierciedlenia w omawianych statystykach.

Ponadto według ekspertki rolnicy są rzadziej niż przedstawiciele innych branż wpisywani do rejestru przez wierzycieli. Bo to branża hermetyczna, często rozlicza się barterowo (np. towar za zboże). W rezultacie wpis do rejestru dłużników traktowany jest jako ostateczność, którą wielu dostawców w rolnictwie stara się odwlekać, żeby nie stracić wieloletniego klienta.

„W efekcie dane o rolnikach-przedsiębiorcach pokazują raczej wierzchołek góry lodowej niż pełen obraz problemów finansowych na wsi. Faktyczna skala zadłużenia części gospodarstw może być wyższa, niż wskazują na to dane” – wskazuje Wuczkowska.

Średnie zadłużenie pozostaje na stabilnym poziomie

Na koniec ubiegłego roku całkowite zadłużenie rolników-przedsiębiorców wpisanych do KRD wyniosło 230,5 mln zł. To o 5,2 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy kwota ta była na poziomie 243,2 mln zł. Natomiast w wybranych województwach długi rolników według rozliczenia rdr. urosły. Taka sytuacja dotyczy woj.: lubelskiego (z 14,3 mln zł do 18,4 mln zł), lubuskiego (z 6,4 mln zł do 8,7 mln zł), małopolskiego (z 5,5 mln zł do 6,6 mln zł), podlaskiego (z 13,7 mln zł do 14,2 mln zł), pomorskiego (z 11,7 mln zł do 12,3 mln zł), a także śląskiego (z 7,7 mln zł do 7,8 mln zł).

Jednocześnie z końcem 2025 r. średnie zadłużenie rolnika-przedsiębiorcy wpisanego do KRD wyniosło 67 503 zł. To o 0,6 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy odnotowano wynik 67 083 zł. Według radcy prawnego i doradcy restrukturyzacyjnego Adriana Parola, wzrost ten należy interpretować jako stabilizację przy lekkiej koncentracji długu, a nie jako pogorszenie sytuacji całego sektora. Natomiast niepojące jest w jego ocenie to, że od dłuższego czasu ta kwota nie spada.

Długi rolników – model długotrwałego odkładania płatności

Ponadto statystyczny rolnik-przedsiębiorca z rejestru KRD na koniec zeszłego roku zalegał ze spłatą zobowiązań 707 dni. Natomiast jeśli chodzi o długi rolników w poszczególnych województwach, widać, że w dwóch z nich przekroczona została bariera 1000 dni. Mowa tu o opolskim – 1200 dni, a także świętokrzyskim – 1005. Na końcu zestawienia znajduje się woj. małopolskie – 603 dni.

„Bardzo długie przeciętne opóźnienie pokazuje, że rolnicy często funkcjonują w modelu długotrwałego odkładania płatności. Jest on niejako wpisany w specyfikę branży. Mam na myśli kontrakty sezonowe, barter towar za zboże, długie terminy rozliczeń oraz dużą tolerancję wierzycieli na opóźnienia” – stwierdza Katarzyna Wuczkowska.

Niemniej taka praktyka w jej ocenie nie oznacza, że to nie jest problem. Co więcej, 2-3 lata przeterminowania to oznaka poważnych problemów z regulowaniem należności

Ryzyko wpadania w pętle zadłużenia i fali bankructw

Wszystkie te dane wskazują według ekspertów na to, że część farmerów ma duże problemy z terminowym regulowaniem należności. Dodatkowo maleje szansa na spłatę tych długów. W rezultacie realne staje się również wpadanie w tzw. pętlę zadłużenia. Zaś to już jest niestety poważna zapowiedź fali bankructw.

Warto w tej sytuacji pamiętać choćby o pomocy, jaką oferuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Chodzi o restrukturyzację zadłużonych podmiotów. Przedstawiając to w najkrótszy sposób, KOWR może przejąć zobowiązania w zamian za ziemię rolnika.

Przeczytaj również: Rekompensaty z Funduszu Ochrony Rolnictwa 2026 – już czas.

Źródło: MondayNews

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!