Polska najtańszym rynkiem w UE – czy ceny zbóż pójdą w górę?

Początek 2026 roku nie przyniósł ulgi producentom zbóż. Krajowy rynek znalazł się pod wyjątkowo silną presją podaży. Polska stała się jednym z najtańszych rynków zbożowych w całej Unii Europejskiej. Niskie ceny zbóż, choć korzystne dla kupujących, dla rolników oznaczają poważne problemy z opłacalnością produkcji.
Sytuacja na rynku zbóż w Polsce od wielu miesięcy pozostaje trudna. Rekordowa produkcja krajowa, duża podaż z zagranicy oraz ograniczony popyt eksportowy sprawiają, że ceny skupu utrzymują się na poziomach wyraźnie niższych niż średnia unijna. W przypadku kukurydzy Polska znalazła się wręcz na samym dole unijnej tabeli cen, co potwierdza skalę presji, z jaką mierzą się producenci.
Ceny zbóż w Polsce wyraźnie poniżej średniej UE
Według danych z początku stycznia 2026 r. średnia cena pszenicy konsumpcyjnej w Polsce wynosiła niespełna 780 zł za tonę. Natomiast notowania kukurydzy suchej plasują się na poziomie około 740 zł. To wartości o 8–15 proc. niższe niż średnie ceny w Unii Europejskiej. Dla porównania, w wielu krajach Europy Zachodniej ceny pszenicy przekraczały 820 zł za tonę, a kukurydzy – 880 zł. Oznacza to, że polskie zboża są jednymi z najtańszych na wspólnym rynku. Z jednej strony zwiększa to ich konkurencyjność, ale z drugiej pogłębia problemy ekonomiczne gospodarstw.
Największa presja cenowa widoczna jest w segmencie małych partii. W wielu regionach pszenica paszowa była skupowana nawet po 660 zł za tonę. Pszenica konsumpcyjna spadała lokalnie do poziomu około 680 zł. Dla wielu gospodarstw są to wartości znajdujące się poniżej progu opłacalności, szczególnie przy rosnących kosztach energii, paliwa i usług.
Rekordowa podaż zbóż – główna przyczyna spadków
Jednym z kluczowych czynników wpływających na niskie ceny jest rekordowa produkcja zbóż w Polsce. Zbiory w 2025 roku przekroczyły 37 mln ton, co jest wynikiem wyraźnie powyżej średniej wieloletniej. Duża podaż krajowa zbiegła się w czasie z wysoką produkcją w wielu krajach UE, co dodatkowo ograniczyło możliwości eksportowe.
Na rynek wpływa również napływ ziarna z kierunków wschodnich, które – mimo regulacji – nadal trafia do Europy i zwiększa presję cenową. W efekcie magazyny w wielu gospodarstwach pozostają wypełnione, a rolnicy mają trudności ze sprzedażą ziarna po cenach pokrywających koszty produkcji.
Przeczytaj również: Ceny produktów rolnych – ile płacą w skupach a ile na targowiskach?
Słaby popyt eksportowy i konkurencja na rynku europejskim
Eksport, który w poprzednich latach pomagał stabilizować rynek, obecnie nie jest w stanie wchłonąć nadwyżek. Kraje Europy Zachodniej, same mając wysokie zbiory, ograniczają import, a konkurencja cenowa między państwami UE jest wyjątkowo silna. Polska, oferując najniższe ceny, teoretycznie powinna zwiększać sprzedaż zagraniczną. Jednak ograniczenia logistyczne i nasycenie rynku powodują, że eksport rośnie wolniej, niż oczekiwano.
Czy cena zboża w Polsce pójdzie w górę? Nadzieję dają aktualne ceny zbóż na światowych giełdach towarowych. Jak podaje internetowa giełda e-WGT, pomimo globalnej nadpodaży ziarna widoczne są wyraźne wzrosty. Notowania pszenicy oraz kukurydzy w USA w dniu 21 stycznia 2026 r. poszybowały w tempie dwucyfrowym. To efekt czynników pogodowych (mrozy znad Kanady odbiły się na uprawach pszenicy ozimej) i makroekonomicznych (słabość dolara, ryzyko interwencji USA w Iranie podbiło ceny ropy). Pozostaje tylko mieć nadzieję, że notowania zbóż na światowych giełdach przełożą się na ceny w Polsce.
Czy ceny zbóż pójdą w górę?
Rolnicy liczą na odbicie cen w kolejnych miesiącach. Jednak eksperci podkreślają, że bez wyraźnego wzrostu popytu lub zmniejszenia podaży trudno oczekiwać szybkiej poprawy. Sytuacja może się zmienić dopiero w drugiej połowie roku. Na to, że ceny zbóż pójdą w górę można liczyć tylko pod warunkiem, że pogoda ograniczy zbiory w Europie lub wzrośnie zapotrzebowanie ze strony przemysłu paszowego i eksportu.
Podsumowując, Polska pozostaje jednym z najtańszych rynków zbóż w Unii Europejskiej. Natomiast w przypadku kukurydzy – najtańszym. Rekordowa podaż, ograniczony popyt i silna konkurencja na rynku europejskim sprawiają, że ceny utrzymują się na poziomach trudnych do zaakceptowania dla producentów. Choć niskie ceny zbóż mogą być korzystne dla odbiorców, dla rolników oznaczają poważne wyzwania ekonomiczne i konieczność szukania nowych strategii sprzedaży oraz optymalizacji kosztów.
