Copy LinkXFacebookShare

Ceny płodów rolnych a ceny żywności

ceny płodów rolnych a ceny żywność
Ceny żywności idą w górę pomimo tego, że ceny płodów rolnych nie utrzymują się na wysokim poziomie. Fot. Magdalena Kowalczyk

Relacja między cenami skupu płodów rolnych a cenami żywności w sklepach coraz bardziej się rozjeżdża. Podczas gdy rolnicy sprzedają swoje produkty taniej niż rok wcześniej, konsumenci nadal płacą więcej. To zjawisko, określane jako „nożyce cenowe”, w ostatnich miesiącach wyraźnie się pogłębiło i zaczyna wpływać zarówno na opłacalność produkcji, jak i na domowe budżety.

W lutym 2026 r. ceny skupu podstawowych produktów rolnych były średnio o blisko 10% niższe niż rok wcześniej. Choć w ujęciu miesięcznym pojawiło się delikatne odbicie, nie zmienia to ogólnego obrazu rynku, który pozostaje pod silną presją nadpodaży.

Najbardziej odczuwalne spadki dotyczą zbóż. Pszenica i żyto osiągnęły poziomy, które jeszcze dwa lata temu wydawały się nierealne. To efekt bardzo dobrych zbiorów na półkuli południowej oraz stabilnej produkcji w Europie, co przełożyło się na dużą dostępność ziarna i presję na obniżki cen. Podobnie wygląda sytuacja w sektorze mleka. Wysoka produkcja w krajach UE i słabszy popyt eksportowy sprawiają, że przetwórcy nie są skłonni płacić więcej. W efekcie rolnicy otrzymują stawki znacznie niższe niż rok wcześniej, co przy rosnących kosztach energii i pracy stawia wiele gospodarstw w trudnej sytuacji. Wyjątkiem pozostaje żywiec wołowy. Ograniczona podaż w całej Europie, wynikająca m.in. z redukcji stad, doprowadziła do wyraźnego wzrostu cen. To jedyna kategoria, która w lutym wyraźnie zyskała na wartości.

Dlaczego żywność nie tanieje?

Mimo wyraźnych spadków cen surowców, żywność w sklepach nadal drożeje. W lutym ceny detaliczne wzrosły o ponad 2% rok do roku, co pokazuje, że obniżki na poziomie gospodarstw nie przekładają się automatycznie na półki sklepowe.

Najbardziej widoczne jest to w produktach zbożowych. Choć ziarno potaniało o kilkanaście procent, pieczywo i mąka w detalu praktycznie nie zmieniły ceny. To efekt wysokich kosztów przetwarzania, energii i logistyki, które w strukturze ceny końcowej mają większy udział niż sam surowiec. Jeszcze większe rozbieżności widać w przypadku produktów importowanych. Czekolada, kawa czy kakao drożeją, bo ich ceny zależą od kursów walut i sytuacji na rynkach światowych. W lutym szczególnie mocno odczuwalne były wzrosty w kategorii wołowiny, co wynika bezpośrednio z drożejącego surowca. Jedyną kategorią, która przyniosła realną ulgę konsumentom, były tłuszcze. Masło wyraźnie potaniało, co jest rzadkim przykładem pełnego przełożenia spadków cen skupu na detal.

Co blokuje spadki cen żywności?

Na utrzymywanie się wysokich cen detalicznych wpływa kilka czynników, które w praktyce „kasują” efekt taniejących płodów rolnych.

Po pierwsze – energia. Produkcja żywności, jej chłodzenie, transport i magazynowanie są procesami energochłonnymi. Nawet jeśli surowiec tanieje, koszty energii pozostają wysokie i ograniczają przestrzeń do obniżek.

Druga kwestia – praca. Wzrost wynagrodzeń w logistyce i handlu sprawia, że sieci handlowe utrzymują marże na poziomie, który pozwala im pokryć rosnące koszty operacyjne.

Po trzecie – opóźnienia kontraktowe. Przetwórcy i handel detaliczny pracują na umowach zawieranych z wyprzedzeniem. Dlatego zmiany cen surowców docierają do sklepów dopiero po kilku miesiącach.

Ceny płodów rolnych a ceny żywności. Geopolityka może odwrócić trend

Prognozy na kolejne miesiące są obarczone dużą niepewnością. Sytuacja na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza konflikt z udziałem Iranu, może ponownie podbić ceny paliw i energii. To z kolei przełoży się na koszty transportu, nawozów i importowanych produktów spożywczych. Osłabienie złotego względem dolara może dodatkowo podnieść ceny kawy, kakao, olejów tropikalnych czy komponentów paszowych. W efekcie nawet jeśli surowce rolne w Polsce pozostaną tanie, konsumenci mogą odczuć kolejną falę podwyżek.

Luty 2026 r. pokazał, że „nożyce cenowe” między rolnictwem a rynkiem detalicznym otwierają się coraz szerzej. Ceny płodów rolnych się obniżają, ale ceny żywności nadal są wysokie. W sklepach żywność nadal drożeje, a w niektórych kategoriach rośnie jeszcze szybciej. Jeśli sytuacja geopolityczna nie ulegnie poprawie, a koszty energii i paliw wzrosną, różnica między cenami skupu a cenami detalicznymi może stać się jeszcze większa — uderzając zarówno w rolników, jak i konsumentów.

Przeczytaj również: Rynek zbóż pod presją geopolityki i kosztów energii

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR