Ceny paliw po interwencji. Rolnicy: a jednak państwo może

Fot. DK
Rząd interweniuje na rynku paliw i podaje maksymalne ceny. „A jednak państwo może. Tylko wobec rolnictwa nie chce” – komentują rolnicy. I podkreślają, że skoro można reagować ws. cen paliw, to można również reagować na koszty produkcji rolnej.
Polski rząd wdraża program na rzecz tańszych paliw, który przyjął na nadzwyczajnym posiedzeniu. Zmienione ustawy wchodzą w skład pakietu CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”. Przepisy zostały przyjęte przez parlament i zaakecpetowane przez prezydenta.
Maksymalne ceny paliw już ogłoszone
W ramach CPN podatek VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 proc. Natomiast akcyzę zmniejszono do minimalnych dopuszczalnych poziomów (o 29 gr dla benzyny i 28 gr dla oleju napędowego).
Ponadto częścią pakietu są maksymalne ceny paliw. W poniedziałek (30 marca) minister energii Miłosz Motyka podał, jak będą one wyglądać. W rezultacie od wtorku na stacjach paliwowych w całym kraju ceny nie mogą przekroczyć następujących poziomów:
- benzyna 95 – 6,16 zł/l;
- benzyna 98 – 6,76 zł/l;
- olej napędowy – 7,60 zł/l.
Stacje paliw muszą dostosować się do wyznaczonych limitów. Co więcej, sprzedaż powyżej tego poziomu jest zakazana i zagrożona wysokimi karami (do 1 mln zł). Nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa.
OOPR: czyli jednak się da. Ale nie w rolnictwie
Komentując całą interwencja rządową dotycząca cen paliw, Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR) stwierdził: „A jednak państwo może. Tylko wobec rolnictwa – nie chce”.
Według niego, decyzja rządu pokazuje coś, o czym rolnicy mówią od dawna. Mianowicie, że państwo ma realne narzędzia wpływu na rynek i potrafi z nich korzystać. Bo wystarczyła jedna decyzja i nagle można obniżyć akcyzę, zmienić VAT, wprowadzić cenę maksymalną czy sięgnąć po dodatkowe opodatkowanie koncernów.
„Czyli jednak się da. Czyli jednak nie jesteśmy skazani wyłącznie na ‘rynek globalny’ i ‘brak wpływu’. Tylko jakoś dziwnie ta logika kończy się tam, gdzie zaczyna się rolnictwo” – ocenił OOPR.
Przy tym przypomniał, że rolnicy od lat słyszą, że nic się nie da zrobić. Że ceny skupu wynikają z sytuacji międzynarodowej, a państwo ma ograniczone możliwości. Tymczasem – jak zaznaczyło zrzeszenie rolników – działania ws. paliw pokazują coś zupełnie innego. To, że jeśli jest decyzja polityczna, to narzędzia nagle się znajdują.
„Problem polega na tym, że rolnik pozostaje poza tym mechanizmem. Nie ma wpływu na ceny paliw, energii, gazu ani na politykę klimatyczną, ale ponosi wszystkie konsekwencje tych decyzji. Koszty rosną, ryzyko rośnie, a odpowiedzialność w całości przerzucana jest na producenta” – wskazał OOPR.
Jak dodał, skoro można reagować, wpływając na ceny paliw, to można również reagować na koszty produkcji rolnej. Choćby w kwestii nawozów, które zostały pozostawione bez realnych mechanizmów stabilizacji. A przecież też zależą od cen energii i surowców.
KRIR: nie wszyscy rolnicy skorzystają
Dodatkowo rolnicy, a konkretnie ich samorząd, zwracają uwagę także na pewien niedostatek jeśli chodzi o pomoc „paliwową”. Chodzi o to, że przyjęte rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanego skutku u wszystkich gospodarzy.
„W szczególności rolnicy będący czynnymi podatnikami VAT, których w Polsce jest szacunkowo ok. 120 tys., nie odczują tej zmiany w pełnym zakresie. Ponieważ VAT od zakupionego paliwa i tak odzyskują w rozliczeniu z urzędem skarbowym. W praktyce oznacza to, że samo obniżenie stawki VAT nie stanowi dla tej grupy realnego wsparcia kosztowego” – czytamy w wystąpieniu Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR).
Dlatego proponuje ona, aby równolegle z obniżeniem stawki VAT i akcyzy wprowadzić mechanizm rekompensaty dla rolników będących VAT-owcami. Mógłby on polegać na dopłacie w wysokości odpowiadającej różnicy między stawką VAT 23 a 8 proc., tj. 15 proc. Zaś podstawą przyznania pomocy mogłyby być faktury za zakup paliwa.
„Taki mechanizm pozwoliłby faktycznie obniżyć koszty produkcji tam, gdzie sama zmiana podatkowa nie daje bezpośredniej korzyści” – argumentowały izby.
W podsumowaniu można stwierdzić, że pilna pomoc państwa potrzebna jest rolnikom zarówno w konkretnej sprawie cen paliw dla VAT-owców, jak też szerzej – na co wskazali rolnicy z OOPR. Bo ceny paliw, nawozów, ale także np. gazu wyśrubowały ostatnio koszty produkcji w gospodarstwach. I – biorąc pod uwagę szorujące po dnie ceny skupu płodów rolnych – wielu rolników może tego nie przetrzymać.
Przeczytaj również: Barwione paliwo rolnicze na ratunek? WIR o „czerwonym dieslu”.
Źródło: Ministerstwo Energii, OOPR, KRIR


