Brakuje jaj w marketach – drobiarze ostrzegają

Brakuje jaj w marketach, a klienci skarżą się na trudności w zakupach. Na razie problem dotyczy wybranych sklepów, jednak branża drobiarska ostrzega, że sytuacja może się pogorszyć w najbliższych tygodniach.
Według Katarzyny Gawrońskiej, prezeski Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP), braki wynikają z dwóch przyczyn: grypy ptaków oraz zbyt gwałtownego wycofania jaj klatkowych z oferty dużych sieci.
Brakuje jaj w marketach. Grypa ptaków uderza w produkcję
W ostatnich miesiącach wirus grypy ptaków zaatakował największych producentów w Polsce. KIPDiP szacuje, że tylko w ciągu sześciu tygodni pogłowie kur niosek spadło o co najmniej pięć milionów sztuk. To około 10% krajowego potencjału produkcyjnego. Co gorsza, likwidowane stada to głównie kury utrzymywane w alternatywnych systemach chowu. To istotne, ponieważ około 68% krajowego potencjału stanowią nadal kury klatkowe.
Brakuje jaj w marketach, ponieważ na rynku powstaje klasyczne niedopasowanie popytu do podaży. Wielcy detaliści sprzedają wyłącznie jaja alternatywne. Zdaniem Katarzyny Gawrońskiej teraz jest ich po prostu zbyt mało. W dodatku prezeska KIPDiP ocenia, że poprawa sytuacji sanitarnej nie nastąpi szybko. Grypa ptaków lepiej znosi niskie temperatury. Dlatego obecna pogoda sprzyja utrzymaniu się wirusa.
Branża apeluje o powrót jaj klatkowych
Brakuje jaj w marketach, dlatego zdaniem analityków Izby chwilowy powrót do sprzedaży tych klatkowych rozwiązałby problem. Pozwoliłby zapełnić półki oraz obniżyć ceny.
– Rynek jest niejednorodny. Z jednej strony drożeją jaja alternatywne, bo ich brakuje. Z drugiej tanieją jaja klatkowe, ponieważ mamy ich nadmiar. Najlepszym rozwiązaniem byłoby czasowe dopuszczenie sprzedaży jaj klatkowych – przekonuje Katarzyna Gawrońska, prezes KIPDiP.
Brakuje jaj w marketach. Możliwy import z zagranicy
Szefowa Izby jednak obawia się, że sieci wybiorą import. Na rynku jest wiele ofert z Ukrainy, Turcji czy Brazylii. Istnieje ryzyko, że detaliści kupią jaja gorszej jakości, zamiast szukać rozwiązań korzystnych dla polskich konsumentów.
W dodatku Gawrońska zauważa, że kraje spoza Unii nie muszą spełniać tak surowych norm sanitarnych. Dlatego paradoksalnie konsumenci mogą doświadczać niedoborów mimo nadprodukcji jaj klatkowych w Polsce.
Brakuje jaj w marketach, mimo że Polska jest potęgą w ich produkcji
Polska zajmuje piąte miejsce w Unii Europejskiej pod względem produkcji jaj. Co więcej, należy do największych eksporterów na świecie. W krajowej strukturze dominują jaja klatkowe (67,7%), natomiast jaja ściółkowe stanowią 23,8%. Podaż uzupełniają jaja z wolnego wybiegu (7,1%) oraz ekologiczne (1,4%).
Wycofywanie jaj klatkowych wynika z presji społecznej oraz kampanii organizacji prozwierzęcych. Dlatego coraz więcej sieci rezygnuje z ich sprzedaży oraz zamawia wyłącznie jaja alternatywne.
Krótko mówiąc, brakuje jaj w marketach. Branża wskazuje na wpływ grypy ptaków oraz rezygnację z jaj klatkowych. Możliwe są dalsze niedobory, dlatego sieci mogą sięgnąć po import.
Przeczytaj również: Jakie są aktualne ceny drobiu?
