ARiMR nie musi zawiadamiać o kontroli
ziemia_grunty_3
Konferencje organizuje Federacja Związków Pracodawców – Dzierżawców Rolnych. Foto_Krzysztof Zacharuk
Powiadamianie o kontroli uzależnione jest od jej rodzaju oraz od faktu, czy nie zagraża ono celowi kontroli. Rolnik jest zawsze informowany o kontroli wówczas, gdy jego obecność jest niezbędna do jej przeprowadzenia – wskazuje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacja Rolnictwa.
Każdorazowe zawiadamianie – jak zapewnia ARiMR w odpowiedzi na wniosek rolniczego samorządu w sprawie możliwości właśnie zapowiadania wszystkich kontroli – dotyczy m.in. inspekcji realizowanych z tytułu działań nieinwestycyjnych PROW na lata 2014-2020, działań inwestycyjnych PROW na lata 2014-2020, wspólnej polityki rybackiej i rynku owoców i warzyw.
"Natomiast w przypadku kontroli w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, zgodnie z przepisami prawnymi, zarówno unijnymi, jak i krajowymi, rolnik może być powiadomiony o kontroli jedynie w sytuacji, gdy nie zagraża to celowi kontroli" – podaje Agencja.
Wynika to z rozporządzenia unijnego, zgodnie z którym "kontrole na miejscu mogą zostać zapowiedziane, pod warunkiem że nie koliduje to z ich celem lub skutecznością. Zapowiedzenie kontroli następuje z wyprzedzeniem ściśle ograniczonym do niezbędnego minimum i nie przekracza 14 dni".
Do tego w Ustawie o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego jest zapis, że "czynności kontrolne mogą być wykonywane podczas nieobecności rolnika także wówczas, gdy został zawiadomiony o kontroli".
Według ARiMR, z tego wynika wprost, iż nie ma obligatoryjnego obowiązku informowania rolnika o planowanym terminie kontroli w jego gospodarstwie.
A w przypadku kontroli w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, tj. tych w zakresie kwalifikowalności powierzchni i w zakresie tzw. wzajemnej zgodności, kontrola może zostać przeprowadzona bez obecności rolnika nawet w sytuacji, gdy został on o niej poinformowany.
"Na podkreślenie zasługuje również fakt, że kontrole w zakresie kwalifikowalności powierzchni ograniczają się jedynie do kontroli w zakresie powierzchni działek rolnych i weryfikacji grupy upraw/uprawy na działce. Podczas tej kontroli nie ma konieczności wizyty w siedzibie gospodarstwa celem np. weryfikacji dokumentacji lub wymogów, w odniesieniu do których obecność rolnika jest niezbędna" – zaznacza Agencja.
Jednocześnie zapewnia o swoich staraniach, aby zapewnić udział rolnika w możliwie jak największej liczbie kontroli, chociaż nie wynika to z przepisów prawa. Możliwe jest to jednak w sytuacji, gdy realizowane są one wyłącznie metodą inspekcji terenowej, polegającej na przeprowadzeniu czynności w terenie (np. pomiar działek, weryfikacja uprawy) jednorazowo w odniesieniu do wszystkich działek w jednym wytypowanym do kontroli gospodarstwie.
Inaczej jest w przypadku kontroli realizowanych metodą FOTO, gdzie pomiar powierzchni działek rolnych wykonuje się w oparciu o ortofotomapę (to cyfrowe odwzorowanie terenu wykonane na podstawie zobrazowań satelitarnych), a w terenie przeprowadza się wywiad terenowy.
Ten wywiad jest prowadzony kompleksowo na wszystkich działkach znajdujących się na danym obszarze kontroli (np. w gminie), należących do wielu rolników, a nie przeprowadzany wybiórczo w odniesieniu do działek należących do jednego rolnika.
"Biorąc pod uwagę również fakt, iż działki należące do jednego gospodarstwa mogą znajdować się na kilku obszarach, wówczas rolnik musiałby być wielokrotne informowany o wywiadzie terenowym dla poszczególnych działek, gdyż na każdej z nich wywiad może być przeprowadzany w innym terminie" – wyjaśnia ARiMR.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapowiada, że w związku z obowiązującymi przepisami, a także własnymi doświadczeniami, nie planuje modyfikacji zasad powiadamiania rolnika o kontrolach.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
