Polskie obligacje w różnych walutach. Resort szuka inwestorów

Poleć
Udostępnij
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
25-08-2016,14:05 Aktualizacja: 25-08-2016,14:29
A A A

Emisja obligacji na rynku chińskim miała na celu przede wszystkim zwiększenie dywersyfikacji bazy inwestorskiej oraz pozyskanie środków na finansowanie tegorocznych potrzeb pożyczkowych - poinformował Piotr Nowak, wiceminister finansów.

Resort ma nadzieję na znaczące poszerzenie bazy inwestorów zainteresowanych zakupem polskich obligacji skarbowych w różnych walutach. "Po uzyskaniu niezbędnych zgód chińskiego regulatora, jako pierwszy kraj z Europy, przeprowadziliśmy emisję polskich obligacji na rynku chińskim, a tym samym otworzyliśmy sobie tamtejszy rynek obligacji. Emisja miała na celu przede wszystkim zwiększenie dywersyfikacji bazy inwestorskiej oraz pozyskanie środków na finansowanie tegorocznych potrzeb pożyczkowych" - napisał Nowak w komentarzu.

inwestycje, inwestycje w Polsce, inwestor, polska

Polska jest atrakcyjna dla inwestorów

Polska jest najatrakcyjniejszym miejscem do inwestowania w regionie, a w całej Europie plasuje się na 5. miejscu. Konkurencja w pozyskiwaniu inwestycji, ze strony takich państw jak Węgry, Serbia, Rumuni czy Bułgaria jest jednak duża - mówi...

"Mamy nadzieję, że dzięki tej emisji znacząco poszerzy się baza inwestorów zainteresowanych zakupem polskich obligacji skarbowych w różnych walutach. Na przełomie maja i czerwca odbyliśmy w Chinach szereg spotkań z inwestorami, których duże zainteresowanie polskimi obligacjami stanowiło również jedną z przesłanek do przeprowadzenia emisji" - dodał.

Nowak wskazał, że wpływy z emisji zostały przeswapowane na euro. "Pozwoliło to nam, przy obecnych warunkach rynkowych, uzyskać ujemną rentowność zaciąganego zobowiązania" - napisał.

"Wejście Polski z obligacjami na rynek chiński to również wsparcie współpracy gospodarczej między firmami polskimi i chińskimi, na której obu krajom zależy. Zainteresowanie eksportem do Chin wśród polskich przedsiębiorców stale się zwiększa" - dodał na koniec.

Poleć
Udostępnij