Dług branży rolno-spożywczej ciągle rośnie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Magdalena Jarco PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
17-10-2021,8:00 Aktualizacja: 16-10-2021,20:06
A A A

Zadłużenie sektora rolno-spożywczego sięgnęło 534 ml zł. Koronakryzys najmocniej dotknął firmy współpracujące z restauracjami i hotelami oraz eksportujące mięso - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.

Większość (315 mln zł) to zaległości finansowe wobec banków, a ponad 92,6 mln zł wobec firm handlowych. Trzecie w kolejce po pieniądze są firmy z branży przetwórstwa przemysłowego, które czekają na zwrot 54,6 mln zł.

ceny zbóż, środki do produkcji rolnej, Wielkopolska Izba Rolnicza

Nożyce cenowe tną dochody rolników. Koszty rosną lawinowo

Pomimo stosunkowo wysokich cen skupu zbóż, w portfelu rolnika zostaje mniej pieniędzy niż przed rokiem! Decydują o tym takie czynniki, jak: niższe niż w ubiegłym roku plony, słabsza jakość ziarna i zwiększone koszty...

Jak wynika z danych KRD, najwyższe zadłużenie mają producenci żywności z województwa mazowieckiego. Na ponad 1,2 tys. tamtejszych przedsiębiorców ciąży blisko 90 mln zł niespłaconych zobowiązań.

Na drugim miejscu są producenci z Wielkopolski, zadłużeni na ponad 82 mln zł, a na trzecim wytwórcy żywności z woj. kujawsko-pomorskiego (47,7 mln zł), gdzie również zarejestrowana jest najbardziej zadłużona firma z tej branży.

Spółka jawna ma dwa zobowiązania finansowe na ponad 12 mln zł. Z kolei najmniej zadłużone są firmy, które działają w woj. świętokrzyskim (10 mln zł), opolskim (11 mln zł) i podkarpackim (13 mln zł).

KRD zwrócili uwagę, że od marca 2020 r. zadłużenie branży sukcesywnie rosło, średnio o 2 mln zł miesięcznie. Wyraźne pogorszenie sytuacji finansowej odnotowały firmy ściśle współpracujące z branżą HoReCa oraz producenci wołowiny i drobiu, którzy eksportują towary.

fundusz stabilizacji rolniczych dochodów< Marek Sawicki, PSL, Jarosław Kaczyński

PSL składa projekt ustawy. Fundusz ma zabezpieczyć dochody rolników

PSL złożyło w Sejmie po raz kolejny projekt ustawy o Funduszu Wzajemnej Pomocy w Stabilizacji Dochodów Rolniczych - poinformował poseł Marek Sawicki. Były minister rolnictwa na konferencji prasowej w Sejmie powiedział, że fundusz odpowiada...

- Nagłe zamknięcie lokali gastronomicznych spowodowało stratę dużej ilości towaru, którego nie dało się uratować. Pieniądze za ten towar producenci również musieli spisać na straty - zwrócił uwagę Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy współpracującej z KRD.

Pandemię źle znieśli też producenci wołowiny i drobiu, w szczególności kurczaków, którzy eksportują towary. Z powodu globalnego zamknięcia granic, na początku mieli spore kłopoty ze zbytem. - Towaru było na rynku dużo, więc obniżono jego ceny, przez co nie odrobiono strat związanych z jego produkcją. Wszystko zaczęło wracać do normy, kiedy zniesiono obostrzenia i otwarto granice - stwierdził ekspert.

Według KRD prawie 62 proc. łącznego zadłużenia branży rolno-spożywczej wartej ok. 300 mld zł przypada na najmniejsze firmy. Zdaniem ekspertów problemy finansowe przedsiębiorców spowodowane są wzrostem cen produkcji oraz wynagrodzenia pracowników.

Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności komentując dane KRD zwrócił uwagę na obserwowany obecnie trzykrotny wzrost cen gazu w porównaniu z 2020 rokiem. Wskazał na rosnące ceny energii, paliw, płac, półproduktów czy opakowań. - To wszystko powoduje wzrost kosztów produkcji, a ceny towarów pozostają bez zmian. Producenci nie mogą ich podnieść z dnia na dzień, ponieważ zobowiązani są długofalowymi umowami z dostawcami - wyjaśnił.

Zdaniem eksperta w najbliższym czasie widoczne będą tego skutki, zwłaszcza w firmach z sektora MŚP, które mają najmniejszą poduszkę finansową i trudności w  szybkim uzyskaniu dodatkowego kredytowania. Przedsiębiorstwa będą zmuszone do odraczania swoich płatności i zadłużania się. Zdaniem eksperta lepiej radzą sobie duże firmy, którym łatwiej negocjować umowy i podwyżki cen z odbiorcami towarów.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj