Copy LinkXFacebookShare

Założenia nowelizacji ustawy o OZE mają być gotowe w maju

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) praktycznie jest sformułowana. Jej założenia zostaną przedstawione w maju – poinformował w piątek wiceminister energii Andrzej J. Piotrowski.

– Nowelizacja praktycznie jest sformułowana, nie wiadomo jeszcze, którą ścieżką pójdzie (…) walczymy z czasem, bo jej zapisy muszą wejść w życie przed lipcem – powiedział Piotrowski. Dodał, że jest możliwe, iż projekt wróci do konsultacji na Komitet Stały Rady Ministrów i wtedy – jak powiedział – poszłaby ona "przynajmniej częściowo trybem rządowym".

Zgodnie z zapisami pierwotnej wersji ustawy o OZE, system aukcyjny miał wejść w życie z początkiem stycznia 2016 r., zastępując stosowany dotychczas w Polsce system zielonych certyfikatów. System aukcyjny polega na tym, że rząd zamawia określoną ilość energii odnawialnej. Jej wytwórcy przystępują do aukcji, którą wygrywa ten, kto zaoferuje najkorzystniejsze warunki.

Zgodnie z wpisanymi do ustawy o OZE zasadami aukcji, wszystkie technologie miałyby być wrzucone – bez względu na technologię – do dwóch "koszyków", w których jedynym kryterium byłaby wielkość instalacji – do 1 MW i powyżej 1 MW.

Jednak tuż przed końcem 2015 r. w parlamencie pojawił się przygotowany przez PiS projekt nowelizacji ustawy o OZE, który już po kilku dniach został uchwalony i podpisany przez prezydenta.

Nowelizacja odroczyła o pół roku wejście w życie najważniejszej części regulacji dotyczącej m.in. aukcji OZE oraz systemów wsparcia "zielonej energii". Dało to rządowi czas na opracowanie nowych zasad wsparcia dla energii z OZE, muszą one wejść w życie 1 lipca. Jak powiedział Piotrowski, w założeniach znajdą się "inteligentne koszyki".

– Nie będziemy więc stawiać na określone technologie, tylko cechy oferty, jak np. dyspozycyjność mocy czy emisje CO2 – ujawnił. Dodał też, że wśród propozycji resortu znajdą się klastry. Chodzi o koncepcję mikroklastrów energetycznych, którą po raz pierwszy Piotrowski zapowiedział w lutym.

Jak wtedy mówił, klaster, to pojęcie umowne – raczej projekt, wokół którego skupione miałyby być różne instytucje, ludzie, administracja lokalna, lokalny biznes i nauka, która będzie miała za zadanie dostarczyć temu przedsięwzięciu możliwości stosowania nowoczesnych technologii czy też modernizowania ich w miarę upływu czasu.

Mikroklastry energetyczne powinny powstawać na terenach szczególnie trudnych, czyli rzadko zaludnionych, gdzie infrastruktura liniowa; nie tylko energetyczna, ale również telekomunikacyjna, wodociągowa czy gazowa staje się droga w przeliczeniu na odbiorcę. Tymczasem – jak wskazał – na takich terenach zazwyczaj mieszkają ludzie mniej zamożni niż ci w dużych miastach.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!