Copy LinkXFacebookShare

Rząd chce przyspieszyć rozwój farm wiatrowych na Bałtyku

Budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku to projekt inwestycyjny obliczony na 100-120 mld zł. Rząd chce, aby jak największa część tych pieniędzy trafiła do polskich firm i dostawców.

– Z morską energetyką wiatrową wiążą się dwa ważne aspekty. Pierwszy to nowe moce, których bardzo potrzebujemy, ale równie ważny jest impuls rozwojowy dla gospodarki – mówi agencji Newseria Biznes Zbigniew Gryglas, wiceminister aktywów państwowych.


Dodaje, że rządowi zależy, by w procesie budowy, obsługi i serwisowania farm na Bałtyku uczestniczyło jak najwięcej krajowych firm.

– Choć nie wybudowaliśmy jeszcze żadnej, to mamy już zidentyfikowanych ok. 100 krajowych firm, które działają w tym obszarze. Już eksportują produkty i usługi, ale z całą pewnością zostaną wykorzystane w tym krajowym łańcuchu dostaw, co spowoduje narodziny nowej polskiej specjalności – zapewnia polityk.  

Polskie farmy na Bałtyku są jeszcze w fazie projektów i zaczną produkować energię około 2025 roku. Mają pomóc w transformacji polskiej energetyki, zwiększyć produkcję energii z odnawialnych źródeł, przyczynić się do zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego kraju i stanowić impuls dla rozwoju gospodarki, przede wszystkim sektora stoczniowego.

Według raportu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej w kraju jest ok. 140 przedsiębiorstw, które mogłyby się włączyć w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku.

WIDEO Mówi Zbigniew Gryglas (PiS), wiceminister aktywów państwowych



– Myślę, że pierwszy wiatrak na polskim wybrzeżu pojawi się w 2024 roku, ale po cichu liczę, że zaawansowany proces budowy przypadnie już na końcówkę 2023 roku – mówi Gryglas.

Zgodnie z projektem "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku" do tego czasu w naszej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku planowane jest oddanie do eksploatacji ponad 10 GW mocy zainstalowanej w morskich farmach wiatrowych.

– Mamy na Bałtyku doskonałe warunki i grzechem byłoby ich nie wykorzystać. Docelowo z morskiej energetyki wiatrowej możemy mieć nawet ok. 20 proc.  energii produkowanej w kraju – mówi wiceminister.

W połowie stycznia resort aktywów państwowych opublikował projekt ustawy offshorowej, która ma umożliwić rozwój sektora i wesprzeć budowę farm wiatrowych na Bałtyku.

Jest to długo oczekiwany dokument przez branżę, która wskazywała, że są to inwestycje liczone w miliardach złotych i wymagają przede wszystkim rządowego wsparcia oraz stabilnych ram prawnych.

– Chcielibyśmy, żeby parlament przyjął tę ustawę jak najszybciej. Inwestorzy mówią, że nie rozpoczną budowy, nie znając reguł gry – podkreśla na koniec Zbigniew Gryglas.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!