Copy LinkXFacebookShare

Nawożenie i ochrona rzepaku na słabszych glebach. Firma Wialan pokazała możliwości

18 czerwca firma Wialan zaprosiła rolników na Dzień Pola do gospodarstwa Irenusza i Piotra Chylińskich w Biskupicach (woj. lubelskie).
 
Firma Wialan od 27 lat oferuje rolnikom z południowo-wschodniej Polski niezbędne środki do produkcji rolnej i ogrodniczej. Obecnie działa na terenie całej Polski obsługując klientów hurtowych, jak również gospodarstwa. Tradycyjnie już, w czerwcu, w kilku lokalizacjach w woj. małopolskim, podkarpackim i lubelskim organizuje dni pola. 
 
– Gospodarujemy na 250 hektarach – mówił Piotr Chyliński. –  Główną uprawą jest pszenica, ale siejemy też rzepak i groch na zazielenienie i mamy użytki zielone. Gospodarujemy na glebach klasy od czwartej do szóstej. 
 
Na poletkach w Biskupicach rolnicy mogli zobaczyć efekty stosowania różnych technologii nawożenia i ochrony rzepaku ozimego. Poletka zlokalizowane są na glebach piaszczystych klasy 4 b i  5, gdzie podglebie również stanowią utwory piaszczyste. Problemem jest duże zakamienienie gleb, które powoduje utrudnienia w uprawie. Ich zasobność kształtuje się na średnim poziomie, a pH wynosi 5,7, co przy tak lekkich glebach należy uznać za sukces. Rejon boryka się jednak z niedoborem opadów. Jak dotąd, od początku sezonu wegetacyjnego spadło tam niewiele ponad 100 l wody. 
 
– Tematem naszych doświadczeń na poletkach są różne warianty nawożenia, szczególnie fosforem – mówił Jerzy Mleczko, starszy doradca rolny w firmie Wialan. – Zastosowaliśmy trzy warianty nawożenia. Na jednym polu wysialiśmy Polifoskę 6 Grupy Azoty, na drugim Polifoskę Ultra z eksportu, a na trzecim Superfosfat  i Luboplon Kalium z Luveny. Rzepak wygląda dużo lepiej po nawożeniu superfosfatem, co świadczy o tym, że dostępność fosforu z nawozów superfosfatowych jest dla rzepaku większa niż z nawozów opartych o fosforan amonu – wyjaśniał Mleczko. 
 
– Mamy też doświadczenia z różnymi wariantami ochrony fungicydowej rzepaku ozimego, pod kątem zgnilizny twardzikowej – kontynuował specjalista firmy Wialan. – Na poletku, gdzie nie było ochrony na opadający płatek, zgnilizna poraziła około 70 procent plantacji rzepaku i on na pewno wyda niższy plon. Natomiast tam, gdzie ta ochrona była pełna rzepak jest do tej pory zielony, ładny i na pewno będzie dobrze plonował – wskazywał Mleczko.  
 
Na polach produkcyjnych już trzeci rok stosujemy wariant luvenowski – informował Piotr Chyliński. – Pod rzepak wysialiśmy 350 kg Superfosfatu Pylistego i 200 kg  Luboplonu Kalium. Zasobność naszych gleb w potas jest wystarczająca, natomiast fosfor zawsze stanowił problem. W nawożeniu tym oprócz potasu i fosforu dostarczamy też dużo siarki – mówił. 
 
Pomimo słabych gleb i corocznej suszy w gospodarstwie osiągane są zadawalające plony. – Rzepaki plonują średnio na poziomie przekraczającym 3,5 tony z hektara. Natomiast pszenice dają na tych słabych ziemiach około 5 ton z hektara – podkreślał Piotr Chyliński. – W tym roku postawiliśmy na odmiany wcześniejsze lub z zwiększą odpornością na suszę, czyli głównie na odmiany ościste. Cieszy nas, że wreszcie udało się nam uzyskać odpowiednie pH gleby i zasobności, przynajmniej na takim poziomie na jaki można sobie pozwolić na piątej klasie gleby – dodał. 
 
 
 
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu